PAP/Wojciech Olkuśnik

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości będzie dzisiaj debatować nad przyszłością koalicji rządzącej

Dziś kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma rozmawiać o przyszłości koalicji rządzącej. Jarosław Kaczyński wciąż czeka na odpowiedź Solidarnej Polski. Atmosfera w obozie władzy powoli ulega poprawie.

Wszystko zależy od Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Politycy długo rozmawiali. PiS postawiło Solidarnej Polski warunki trwania w koalicji.

– W tej chwili oczekujemy na odpowiedź. Myślę, że to jest kwestia najbliższych godzin, kiedy taką odpowiedź otrzymamy – mówiła Anita Czerwińska, rzecznik PiS.

Jeszcze dzisiaj Solidarna Polska będzie rozmawiała o tym, co zrobić z propozycją Jarosława Kaczyńskiego. Wśród warunków, jakie postawiło PiS, nie ma dymisji ministra sprawiedliwości. Tak stwierdził Sebastian Kaleta.

– Tutaj na pewno byłby stanowczy sprzeciw z naszej strony, ale póki co z rozmów oficjalnych przy stole negocjacyjnym takie postulaty ze strony PiS nie padały – powiedział Sebastian Kaleta.

Niewykluczone, że warunkiem trwania koalicji jest poparcie przez Solidarną Polskę ustawy o ochronie zwierząt i ustawy o odpowiedzialności urzędników.

– Trzeba też, żeby druga strona zauważyła jedną rzecz. Warunki, w jakich głosowano ustawę o zwierzętach, o ochronie zwierząt, były niedopuszczalne – podkreślił Tadeusz Cymański.

Atmosfera w obozie władzy wyraźnie ulega poprawie. Marek Suski, który jeszcze kilka dni temu, kazał koalicjantom pakować biurka, teraz wskazał, że Zbigniew Ziobro nie musi odpowiadać na warunki PiS-u od razu.

– Takie ramy czasowe oczywiście są. Ale jak znam życie, jeżeli negocjacje idą dobrze, a jeszcze coś jest niedogadane, to można je przesunąć – zaakcentował Marek Suski.

Koalicja Obywatelska negocjacje wewnątrz obozu władzy nazywa spektaklem, który ma przykryć ważne problemy Polaków.

– Te przetasowania rządowe i kryzys koalicji wydaje się, że jest to pewne teatrum, które ma zainteresować publiczność – powiedział Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Ale jednocześnie to Koalicja Obywatelska postanowiła zagrać w tym teatrze pierwszoplanową rolę.

– Władze Koalicji Obywatelskiej podjęły decyzję o złożeniu wniosku o odwołanie Zbigniewa Ziobro z funkcji ministra sprawiedliwości i jednocześnie Prokuratora Generalnego – poinformował Borys Budka, przewodniczący PO.

Nic tak nie jednoczy obozu władzy jak wspólny przeciwnik, dlatego decyzja o wniosku o wotum nieufności jest postrzegana jako błąd, także na opozycji. Zbigniew Ziobro sam odpowiedział na zarzuty, jakie postawiła Koalicja Obywatelska.

„Po tym, jak poinformowałem o nowych dowodach na przestępczą działalność Sławomira N., przybocznego Donalda Tuska, natychmiast PO chce mnie odwołać. Strach zajrzał w oczy?” – wskazał Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, prokurator generalny, prezes Solidarnej Polski.

– Skoro Platforma celuje i chce, żeby Ziobro był wyrzucony, to o czym to świadczy – podsumował poseł Tadeusz Cymański.

Dziś o godz. 13.00 o przyszłości koalicji rządzącej ma rozmawiać kierownictwo PiS-u.

TV Trwam News

drukuj