fot. flickr.com

KE nie zgadza się na wspólne zakupy gazu

Komisja Europejska nie zgadza się na wspólne zakupy gazu, o co postulował przed rokiem ówczesny premier a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

W najbliższym tygodniu KE ma przedstawić plan działań w odniesieniu do unii energetycznej. Będzie w nim wzmianka o możliwości wspólnego zakupu gazu, jednak wyłącznie na zasadzie dobrowolności – informuje „Nasz Dziennik.

Na uśrednienie ceny nie zgodzą się kraje takie jak: Holandia, Francja czy Niemcy, które do tej pory płaciły najmniej.

Europoseł Marek Gróbarczyk z Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego mówi, że to, co słyszeliśmy z ust Donalda Tuska gdy starał się o stanowisko szefa Rady Europejskiej dziś jest niewiele warte.

– Pytanie, które dziś stawiamy Donaldowi Tuskowi – jaka jest jego rola w UE? Czy to wszystko, co opowiadał wcześniej, było tylko i wyłącznie jego kampanią europejską w ramach nowego stanowiska, które miał ochotę objąć, czy jedną wielką konfabulacją i działaniem? Dziś okazuje się iść w kompletnie złym kierunku. Można powiedzieć, że ta zapłata którą musi poczynić na rzecz UE, będzie uderzała w polskie interesy, przede wszystkim w interesy bezpieczeństwa energetycznego, które nie są chronione – zaznacza europoseł.

W dokumencie KE znajduje się też kilka punktów korzystnych dla Polski. Jest w nim mowa, m.in. o niekonwencjonalnym wydobyciu gazu np. z łupków a także o dywersyfikacji dostaw surowca.

Nasz Dziennik/RIRM

 

drukuj