fot. twitter.com

KE chce kontrolować wymiar sprawiedliwości, system antykorupcyjny, przestrzeganie konstytucji i wolność mediów

KE chce kontrolować wymiar sprawiedliwości, system antykorupcyjny, przestrzeganie konstytucji i wolność mediów. Kontrole objęłyby wszystkie kraje członkowskie. To nowy mechanizm praworządności zaproponowany przez szefową komisji Ursulę von der Leyen – czytamy „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Ze źródeł Komisji wynika, że nowa procedura będzie wzorowana na tzw. semestrze europejskim. Służy on do oceniania stanu gospodarek i finansów publicznych. Jednak w przypadku złamania zasad praworządności, zagrożona ma być wypłata unijnych funduszy.

Warszawa i Budapeszt chciały, by corocznego przeglądu dokonywały kraje członkowskie między sobą. Tymczasem mają to robić unijni urzędnicy. A oni – jak wskazuje europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski – mogą nie być obiektywni.

– Gdyby urzędnicy byli obiektywni, to nie mielibyśmy się czego obawiać. Natomiast można mieć obawy, że będą opierać swoje sądy i oceny niezupełnie na obiektywnej prawdzie i wtedy będzie z tym kłopot. Natomiast jeśli ta ocena byłaby obiektywna, to jest wiele krajów, w których zarzuty, które formułowano w stosunku do nas, na pewno w sposób trafniejszy można formułować w stosunku do tych krajów – podkreśla.

Nowy system oceniania praworządności był odbierany jako ukłon w stronę polskiego rządu. Chodziło o to, by praworządność była kontrolowane we wszystkich krajach po równo, co niejednokrotnie podnosiła Polska.

RIRM

drukuj