fot. twitter.com

Gazprom przygotowuje się do obejścia unijnej dyrektywy gazowej

Rosyjski Gazprom, który kontroluje Nord Stream 2, przygotowuje się do obejścia unijnej dyrektywy gazowej. W tym celu założył spółkę, która może zarządzać niemieckim odcinkiem gazociągu – napisał niemiecki dziennik ekonomiczny.

Według informacji dziennikarzy, Gazprom chce wydzielić z całego projektu odcinek o długości 12 mil morskich przebiegający przez niemieckie wody terytorialne i w razie konieczności oddać go pod zarząd powołanej spółki. Wtedy reszta rurociągu – o długości 1200 km – nie byłaby objęta dyrektywą UE.

Poseł PiS-u Maciej Małecki oznajmił, że działania zarówno Gazpromu, jak i zachodnio-europejskich spółek wspierających projekt Nord Stream 2, muszą być bardzo mocno wzięte pod lupę przez Komisję Europejską.

– Rosyjsko-niemiecki projekt Nord Stream 2 musi dostosować się do zasad panujących na konkurencyjnym rynku gazu w Europie. Nie może być takiej sytuacji, w której wszystkie podmioty przestrzegają europejskiego prawa, funkcjonują na jednolitym rynku konkurencyjnym, a tymczasem jeden podmiot – rosyjski Gazprom – z projektem Nord Stream 2 jest zwolniony z zobowiązań i przestrzegania równych reguł gry. Działania zarówno rosyjskiego Gazpromu, jak i spółek zachodnioeuropejskich wspierających ten projekt, powinny być pod szczególnym nadzorem Komisji Europejskiej. Nie można dopuścić do sytuacji, w której rosyjsko-niemiecki projekt Nord Stream 2 zostanie w sposób niezwykły uprzywilejowany – powiedział poseł Maciej Małecki.

Polityk podkreślił ponadto, że próby obejścia przez Gazprom europejskiego prawa i europejskich zobowiązań na rynku gazu są kolejnymi argumentami na to, że Nord Stream 2 nie jest projektem biznesowym, ale politycznym.

RIRM

drukuj