fot. R. Sobkowicz

Katolicy wciąż wykluczani przez KRRiT

Sprawa TV Trwam i proces cyfryzacji to dwa główne wątki poruszane dziś na posiedzeniu sejmowej komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

Na posiedzenie stawili się przedstawiciele Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz KRRiT.

Podczas posiedzenia członek KRRiT Stefan Pastuszka poinformował o wnioskach, jakie wpłynęły do Krajowej Rady w związku z drugim konkursem na MUX-1. Na program społeczno-religijny – jak powiedział – wpłynęły początkowo trzy wnioski, z czego jeden: Media Works został wycofany. Pozostały: wieczorna.pl i fundacja Lux Veritatis nadawca TV Trwam.

Wciąż jednak brakuje jasnych kryteriów oceny tych wniosków. Apelowała o to wielokrotnie Lidia Kochanowicz, dyrektor Finansowy Fundacji Lux Veritatis. Dziś zwróciła się ona do posłów o to, aby w sposób szczególny przyjrzeli się obecnemu rozdaniu miejsc na MUX-1 zwłaszcza, że poprzedni konkurs budził wątpliwości.

– Apelujemy o to, aby wszyscy wnioskodawcy, w tym Fundacja Lux Veritatis mogła być spokojna, że wniosek nasz i innych zostanie transparentnie, rzetelnie, zgodnie z prawem oceniony. O to apelujemy – zaznaczyła.

W debacie podczas posiedzenia komisji posłowie wskazywali na dyskryminację katolickiej stacji i ignorowanie opinii obywateli, którzy wyraźnie opowiedzieli się za obecnością TV Trwam na multipleksie.

Założyciel i Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR – przypomniał, że KRRiT nie przeliczyła wszystkich protestów w sprawie TV Trwam. Powoływał się na sprawozdanie z działalności Krajowej Rady w której to wykazał liczbę 67 tyś podczas gdy do siedziby Radia Maryja dotarło blisko 2,5 mln kopii podpisów w tej sprawie.

– Podpisów jest przecież 2,5 mln. Muszę powiedzieć, że byłoby jeszcze więcej, ale wielu mówią do nas, że się boi. Ten system rządzący jest taki, że my się boimy, bo możemy stracić emeryturę – tak do nas mówią. To nie jest zdrowe, że ludzie w państwie się boją o takie podstawowe sprawy. To już jest jakiś terror, strach, to jest niedobre. (…) Podaliście państwo, że księża biskupi 4 razy wystąpili w związku z dyskryminacją TV Trwam. Proszę państwa nie 4 razy, ponieważ gdybyśmy policzyli wszystkie wystąpienia księży biskupów to kilkadziesiąt razy. Sam Episkopat Polski występował kilka razy. Państwa informacje, to są jakieś nieprawdziwe sprawy. Apelowałbym, żeby skończyć z tą dyskryminacją, z zamykaniem ust. Gdzie tu jest wolność słowa, demokracja? Gdzie tu jest dialog? – zaznaczał o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Poseł Beata Kempa wskazała na analizę prawników ws. wysyłanych podpisów. Powiedziała, że według prawników KRRiT powinna odpowiedzieć na każdy podpis, który wpłynął w obronie TV Trwam. Apelowała także o uwzględnienie woli szeroko pojętej społeczności religijnej do dostępu do tych treści, które sobie życzy.

– Chciałabym, żebyście Państwo to wzięli pod uwagę i żebyście się zastanowili, bo w naszej ocenie w tej chwili około 2,5 miliona osób powinno uzyskać od Państwa imiennie odpowiedź na wniosek, pod którym się podpisuję, a także o wzięcie pod uwagę przy decydowaniu tej porażającej ilości ludzi wyrażającej wolę umieszczenia Telewizji Trwam na multipleksie – powiedziała.

Z kolei poseł Anna Sobecka zwróciła uwagę na inne zagrożenie, które dotyczy utrudnionego odbioru TV Trwam, nadawanej obecnie drogą satelitarną.

– Chce się teraz zabronić instalacji anten satelitarnych na budynkach mieszkalnych. W konsekwencji odbiera się setkom tysięcy widzów możliwości odbioru Telewizji Trwam za pośrednictwem satelity – podkreśliła.

Chodzi o rozporządzenie ministra transportu i budownictwa, które weszło w życie pod koniec lutego. Zakłada ono, że każdy budynek wielorodzinny będzie już na etapie budowy wyposażony w światłowody. Tym samym na elewacjach nie będzie można instalować anten.

Odnosząc się do rozporządzenia o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR – powiedział, że katolicy nie tylko są wykluczani, a wymazywani.

– To jest skandal, to jest przeciwko przykazaniu „nie kradnij”, bo to dobro wspólne kradnie tylko jedna opcja. Więc do kogo się odwołać? W tej chwili do Pana Boga i do ludzi. Dziękuję bardzo za organizowanie tych marszów. Widzimy, że trzeba je organizować. Ja będę teraz nawoływał w Radiu do powszechnego ruszenia ludzi, bo to są już ostatnie miesiące, a może ostatnie dni. I najgorsze jest, że to robią także katolicy. Jestem księdzem katolickim, mam prawo to mówić i o prawa katolików mam obowiązek się upominać. To jest skandaliczne – apelował.

Podczas posiedzenia posłowie nie przyjęli informacji nt. stanu wdrożenia naziemnej telewizji cyfrowej. Wniosek w tej sprawie złożył poseł Marek Suski, wiceprzewodniczący komisji.

Proponowała to również Elżbieta Kruk, była członek KRRiT, wskazując na brak odpowiedzi na kluczowe pytania, zadawane podczas debaty.

W uzasadnieniu poseł zarzuciła Ministerstwu Administracji i Cyfryzacji brak wizji rozwoju nowego rynku. Wyraziła ubolewanie, że przedstawione informacje nie wnoszą nic nowego.

W tej chwili negatywnie możemy ocenić proces cyfryzacji pod względem konsekwencji. Także w jego rozbudowie, pluralizmu na tym rynku, pluralizmu kapitałowego, informacyjnego, jak i programowego – efekty mamy żałosne. Wnoszę pod rozwagę prezydium komisji o nie przyjęcie tej informacji. Nie mamy odpowiedzi na pytanie: jak zostały wydane pieniądze na informacje?  – Bo to są jakieś ogólniki. Nie mamy odpowiedzi, dlaczego takie a nie inne drogi promocji cyfryzacji przyjęto. Tutaj mamy informację, że tam gdzie nastąpiły wykończenia, zasięgiem objęto ponad 90 proc. populacji kraju. Tylko, że przecież wszyscy państwo wiemy, że to nam nic nie mówi. Było zobowiązanie, że już w tamtym roku mają być wprowadzone badania: jaki jest realny dostęp w gospodarstwach domowych do cyfrowego sygnału? Czy są tam po prostu odbiorniki – gdzie są wyniki tych badań pani minister? Te informacje panie przewodniczący, szanowna komisjo nie wniosły nic nowego do naszej wiedzy o cyfryzacji. Myślę, że jedyne co komisja może zrobić, to nie przyjąć ich do wiadomości – powiedziała poseł Elżbieta Kruk.

RIRM

drukuj