fot. PAP

Kaczyński: idziemy dla Polski!

Przez Warszawę przeszedł III Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości, organizowany przez PiS we współpracy z wieloma organizacjami. Marsz rozpoczął się od odśpiewania hymnu narodowego i apelu poległych. Następnie aktorka Halina Łabonarska odczytała deklaracje ideową marszu.

„Wolni z wolnymi, równi z równymi, 32 lata temu w grudniową noc komunistyczne władze wypowiedziały wojnę milionom polaków, postanowiły zniszczyć solidarność, odebrać ludziom nadzieję na godne życie, wolność i niezawisłość, prawdę i sprawiedliwość. Polacy złożyli daninę krwi i cierpienia ale ich marzeń i pragnień nie zniszczono to zasługa solidarności i wszystkich ludzi dobrej woli, Kościoła i Papieża Jana Pawła II – czytamy w deklaracji.

– My Polacy chcemy godnie żyć i pracować. Chcemy godnego życia dla przyszłych pokoleń. Chcemy prawdy i sprawiedliwości w życiu społecznym. Chcemy być wolnymi obywatelami niepodległego państwa. Chcemy sprawiedliwej, partnerskiej Europy opartej na trwałych wartościach Ewangelii,  a nie ideologicznych eksperymentach. Tak jak nasi przodkowie sprzed stuleci  chcemy budować solidarną Rzeczpospolitą i solidarną Europę. Wolni z wolnymi, równi z równymi. Warszawa, grudzień 2013 rok – powiedziała Halina Łabonarska.

Następnie zgromadzeni na placu Trzech Krzyży wyruszyli w kierunku pomnika Józefa Piłsudskiego przy Belwederze. Minutą ciszy uczczono pamięć ofiar stanu wojennego. Odbył się apel poległych; odmówiono także krótką modlitwę. Za udział w marszu podziękował uczestnikom prezes PiS Jarosław Kaczyński, były premier.

– Dziękuję Wam za to, że w ten deszczowy, ciemny, grudniowy dzień przybyliście tutaj. To piękny czyn dla Polski. Idziemy dla Polski! – powiedział Jarosław Kaczyński.

Lider PiS-u podkreślił, że wolność w naszej Ojczyźnie jest dziś ograniczana na różne sposoby. Mamy atak na wolność ze strony władzy – powiedział. Przypomniał sprawę  twórcy strony internetowej antykomor.pl., ataki na kibiców, którzy prezentują hasła niepodobające się władzy.

„Są także zmiany w prawie, w ustawach, ograniczenie dostępu do informacji publicznej, czy ograniczenia prawa do demonstracji” – powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał, że są to małe kroki. Podkreślał, że musimy im się przyglądać, bo obecna władza nie chce wolności i wie, że w sytuacji, w której wolność rzeczywiście byłaby pełna nie mogłaby utrzymać rządów.

Były premier stwierdził, że mamy do czynienia z terrorem dwóch poprawności wewnętrznopolskiej, która każe być po stronie PO albo SLD.

– Jeżeli ktoś jest po naszej stronie dotyka go ostracyzm, a często utrata pracy; różnego rodzaju represje. Mamy bardzo wiele przykładów tego rodzaju ataków. Mamy nastrój zastraszenia. Mamy dwa języki. Ludzie co innego mówią domu, co innego publicznie. Tak, jak za czasów PRL-u. To musi być zmienione. To musi być odrzucone. Musimy być wolnym narodem, to jest nasze prawo. Ale wolność to jest także nasz obowiązek. Chcę to bardzo mocno podkreślić – powiedział Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński zwrócił też uwagę na niesprawiedliwość w kwestiach socjalnych i pracowniczych. Jak mówił likwidowane jest prawo pracy. Wprowadzane są śmieciowe umowy, a pracownicy otrzymują coraz to niższe płace. To szkodzi pracownikom i polskiej gospodarce. Prezes PiS zwrócił też uwagę na bezrobocie wśród młodych ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać i wyjeżdżają za granicę.

Zjawiskiem powszechnym, które można traktować jako matkę wszystkich niesprawiedliwości nazwał: korupcję nepotyzm i kolesiostwo, które rozlało się dziś po kraju w rozmiarach przedtem nieznanych. „Ono występowało od początku, od 89 roku, dziś można powiedzieć, że sytuacja została doprowadzona do skrajności” – akcentował Jarosław Kaczyński. Dodał, że to, by była sprawiedliwość jest ciągle zadaniem do wykonania, problemem do rozwiązania.

– Sprawiedliwość jest spoiwem wspólnoty, jest podstawą solidarności. Ale nasza wspólnota narodowa, nasza solidarność jest atakowana także na inne sposoby. Atakowane są podstawy moralne naszej wspólnoty, nasza tradycja, nasze zasady moralne, nasza wiara. Atakowane są w sposób niebywały. W taki sposób, jakiego w Polsce dotąd jeszcze nie było. Musimy te ataki odeprzeć, musimy być wspólnotą. Ale prawdziwą wspólnotą możemy być tylko wtedy, jeżeli będziemy niepodlegli – powiedział Jarosław Kaczyński.

W marszu, poza politykami PiS, udział wzięli m.in opozycjoniści: Andrzej i Joanna Gwiazdowie.

– Wiemy ponad wszelką wątpliwość, że Związek Radziecki nie chciał interweniować bo się szykował do pieriestrojki. Znamy zapisy, stenogramy biura politycznego. Wiemy, że to Jaruzelski błagał towarzyszy radzieckich o interwencję, a oni mu konsekwentnie odmawiali. Jest zapis w wolnym tłumaczeniu z rosyjskiego: żeby przestał skamleć o pomoc; wytłumaczcie, że musi to zrobić własnymi siłami – przypomniał Andrzej Gwiazda. 

Zgromadzeni nieśli transparenty z hasłami m.in.: „13 grudnia i 4 czerwca rocznicami hańby i zdrady ojczyzny”, „To był zamach”, „Dość chronienia PRL-owskich zbrodniarzy i morderców”, „Gdańsk przeprasza za L. Wałęsę”, „Przepraszacie za Jedwabne, to przeproście też za Mazowieckiego i Michnika i zdradę Okrągłego Stołu”.

Uczestnicy marszu mieli też biało-czerwone flagi. Na trasie pochodu reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty przed pomnikami: Witosa, Ronalda Reagana, Stefana Grota-Roweckiego, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego i Piłsudskiego.

Marsz zakończył wspólny śpiew: „Boże coś Polskę”.

Transmisję III Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości z Warszawy przeprowadziła TV Trwam.

 

RIRM

drukuj