fot. PAP/Radek Pietruszka

K. Bosak: Facebook swoim działaniem łamie polskie prawo

W oświadczeniu nadesłanym do naszej redakcji biuro prasowe Facebooka informuje, że wspomniana w artykule pani Sylwia de Weydenthal nie jest szefem Facebooka w Polsce, a jednym z pracowników polskiego biura firmy.

 

W wywiadzie dla Redakcji Informacyjnej Radia Maryja wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak podkreślił, że obecne działania Facebooka w Polsce w związku z blokowaniem kont środowisk narodowych są niezgodne z naszym prawem, gdyż godzą w wolności obywatelskie. Polityk dodał, że w tej sprawie powinien zainterweniować polski rząd.


Mateusz Antczak: Które profile środowisk narodowych na Facebooku zostały zablokowane i czy Ruch Narodowy ma zamiar w jakiś sposób interweniować?

Krzysztof Bosak: Dotyczy to zarówno profili stowarzyszeń tj. Młodzież Wszechpolska, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Obóz Narodowo-Radykalny, jak i partii politycznej Ruch Narodowy. Suma ich odbiorców to kilkaset tysięcy osób. Wszystkie te konta zostały skasowane bez podania nam przyczyny. Uniemożliwiane jest założenie nowych profili. Mamy zamiar protestować w tej sprawie. 5 listopada będziemy pod siedzibą facebooka w Warszawie.

MA: Z jakiego powodu te konta zostały zablokowane?

KB: Facebook oczywiście odmawia jakichkolwiek komentarzy. Twierdzą oni, że decyzje nie zapadają w Polsce, ale w Dublinie. My uważamy, że polityka Facebooka powinna być skorygowana, bo nie jest dopuszczalne, żeby funkcjonująca w naszym kraju firma, która stała się w branży komunikacji w internecie niemal monopolistą, arbitralnie wycinała jakieś opcje światopoglądowe. Uważamy również, że Facebook łamie polskie prawo swoim zachowaniem zarówno odmawiając występowania przed polskimi sądami (umieszcza w swoim regulaminie przepisy, iż oni przed polskimi sądami występować nie będą) jak i ograniczając swobodę wypowiedzi, co jest gwarantowane przez polską Konstytucję.

MA: Kto powinien zainterweniować w tej sprawie?

KB: Są też zastrzeżenia, co do obrotu danymi osobowymi przez Facebook. Sądzimy także, że łamane są prawa konsumenckie, dlatego uważamy, że powinien zaingerować Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych jak również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na pewno nie powinien być w tej sprawie bierny nasz rząd, dlatego że jest to sprawa, która dotyczy naszej wolności. Jeżeli Facebook nie chce zaakceptować swobody wolności, jaką cieszymy się w Polsce, to być może jego działalność powinna być tutaj ograniczona.

MA: A jak to ma się w innych państwach? Czy portale społecznościowe środowisk narodowych również są usuwane i blokowane?

KB: We wszystkich państwach konta prowadzone przez organizacje narodowe funkcjonują normalnie. Trzeba przyznać, że ten przypadek, z jakim mamy do czynienia w Polsce, jest chyba najbardziej restrykcyjny spośród wszystkich, w których funkcjonuje Facebook. Nasi koledzy z organizacji narodowych z innych państw absolutnie nie mają tego typu problemów. Powoływanie się więc na uniwersalne obowiązujące na całym świecie regulamin Facebooka jest jedynie przykrywką.

MA: Skąd więc takie działania polskiego oddziału Facebooka?

KB: Są podejrzenia, że polski oddział portalu Facebook jest zdominowany przez ludzi o poglądach lewicowo-liberalnych i to jest ich polityka. Znamy też doniesienia z innych państw, jak np. Stany Zjednoczone, że również i tam manipulowano informacjami, chociaż w bardziej subtelny sposób. Bodajże w zeszłym roku została zawarta umowa pomiędzy Facebookiem a władzami Unii Europejskiej, co do wyciszania nastrojów antyimigranckich i ruchów o charakterze narodowym. Przypuszczamy, że to może być element tej polityki.

MA: Kto zarządza Facebookiem w Polsce?

KB: Szefem Facebooka na Europę Środkowo-Wschodnią jest były szef portalu onet.pl Robert Bednarski, a szefem na Polskę jest Sylwia de Weydenthal, która identyfikuje się z KOD-em i udostępnia materiały uderzające w katolików, konserwatystów, narodowców czy nawet w obecny rząd Prawa i Sprawiedliwości. Na pewno ludzie, którzy zarządzają tą firmą nie są w żaden sposób neutralni. Sprawa natomiast nie dotyczy ich poglądów tylko działania dużej firmy. Jest to sprawa znacznie poważniejsza niż to, że jeden czy drugi pracownik ma poglądy, które nam się nie podobają. To po prostu w tej chwili uderza w wolności obywatelskie. Przygotowaliśmy w tej sprawie pismo, które wysłaliśmy do Rzecznika Praw Obywatelskich. Mimo że jest on z przekonań lewicowcem, liczymy na to, że zainterweniuje w tej sprawie.

MA: Jak więc będzie wyglądała reklama i promowanie tegorocznego Marszu Niepodległości?

KB: Liczymy na to, że uczestnicy Marszu będą kontaktować się między sobą. Korzystamy również z innych serwisów społecznościwych jak np. Twitter oraz dzięki naszej stronie internetowej [marszniepodleglosci.pl], na którą serdecznie zapraszam.

MA: Jak będzie wyglądał Marsz Niepodległości w tym roku?

KB: Tegoroczny Marsz odbędzie się pod hasłem „Polska bastionem Europy”. Warto podkreślić, że plakat, który prezentuje uczestników Marszu, a także duży krzyż i husarza jest kasowany z portalu Facebook, a wszyscy, którzy go umieszczą są blokowani. Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w tegorocznym Marszu Nieodległości. Rozpoczniemy go 11 listopada o godz. 14.00 na Rondzie Dmowskiego. Przejdziemy ulicami Warszawy do Stadionu Narodowego.

Dziękuje za rozmowę.

Mateusz Antczak/RIRM

drukuj