fot. twitter.com

J. Turczynowicz-Kieryłło o kampanii prezydenta A. Dudy: Będzie aktywna, życzliwa i odpowiedzialna za słowo

Kampania prezydenta Andrzeja Dudy będzie aktywna, pełna słońca, życzliwości, będzie mocno akcentować rodzinę, będzie też odpowiedzialna za słowo – zapowiedziała w środę szefowa kampanii Andrzeja Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

W środę zaprezentowany został sztab ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Mecenas Jolanta Turczynowicz-Kieryłło będzie szefową kampanii Andrzeja Dudy, Joachim Brudziński – szefem sztabu organizacyjnego, a była premier Beata Szydło – szefową sztabu programowego.

Turczynowicz-Kieryłło pytana w środę w TVP Info, jaka będzie kampania Andrzeja Dudy, odparła, że „pełna energii, pełna aktywności”.

 „Prezydent będzie nadal spotykał się z Polakami. Będzie to kampania pełna słońca. Słońca, którego brakuje nam dzisiaj również w życiu publicznym, pełna życzliwości. Ale także kampania, która bardzo mocno akcentuje rodzinę, kampania, w której liczy się nie tylko wolność słowa, ale także odpowiedzialność za słowo” – podkreśliła.

Zwróciła przy tym uwagę, że prezydent „bardzo akcentuje rolę ludzi młodych” i – jak mówiła – „wierzymy, że to właśnie dla nich będziemy zmieniać standardy życia politycznego, będziemy wprowadzać nowe standardy w życiu politycznym i publicznym”.

Pytana, jakie jest jej zaangażowanie polityczne, Turczynowicz-Kieryłło powiedziała, że jest bezpartyjna.

„Ale niewątpliwie te wartości, które niosą ze sobą partie Zjednoczonej Prawicy, są wartościami bliskimi memu sercu, jednakże i wartości centrowe, także rozległe są zainteresowania moje polityczne” – zaznaczyła.

Szefowa kampanii Dudy zapewniła że jest zwolenniczką reformy wymiaru sprawiedliwości „przeprowadzanej w koncyliacji z różnymi środowiskami, nie tylko politycznymi, ale także środowiskami naukowymi, środowiskami samorządów adwokackich, radcowskich i innych samorządów zawodowych i wypracowania modelu, który nie dzieli, a łączy”.

Jednocześnie oceniła, że prezydent „wybrał drogę trudną, ale podpisując ustawę (w sprawie sądów) przede wszystkim zapobiegł ogromnemu chaosowi prawnemu, (…) który niewątpliwie miałby miejsce, gdyby sędziowie wzajemnie mogli podważać swoje uprawnienia do wydawania wyroków”. Jej zdaniem, prezydent „nawet nie miał wyjścia” i w imię stabilności systemu prawnego „musiał podpisać”.

Szefowa kampanii prezydenta Dudy zwróciła też uwagę, że „opozycja, która tak krytycznie odnosiła się do projektu ustawy, nawet +nie pochyliła się+ nad nią w Senacie”.

„W Senacie było zgłoszonych wiele poprawek, a jednak opozycja całkowicie zdezerterowała i odrzuciła ten projekt w całości. I to wydaje mi się postawą bardzo nieodpowiedzialną. To też postawiło prezydenta w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego, że z jednej strony działał w poczuciu konieczności obrony bezpieczeństwa prawnego, wartości ważnej i koniecznej dla obywateli, mając pewnie świadomość – a jest bardzo dobrym prawnikiem – tego, że ustawa ta wymaga jeszcze pewnych korekt, że warto byłoby, żeby pewne rzeczy być może potraktować szerzej” – powiedziała Turczynowicz-Kieryłło.

PAP

drukuj