J. Malczewski o sytuacji na polskim rynku mleka: Największe zagrożenie stanowią USA, które produkują mleko dwukrotnie taniej niż producenci mleka w UE
Stany Zjednoczone (…) produkują mleko dwukrotnie taniej niż producenci mleka w Unii Europejskiej. Natomiast w chwili obecnej Europa importuje pokaźne ilości odtłuszczonego mleka w proszku i masła z USA w cenach dwukrotnie niższych jak nasze produkty (…). W Stanach Zjednoczonych kilogram masła w chwili obecnej kosztuje jedynie 13 zł, natomiast w lipcu cena polskiego masła w blokach wynosiła jeszcze 32 zł. Do tych 13 zł należy dodać około 3 zł cła, natomiast te zasady obowiązują tylko do końca roku. Od 1 stycznia 2026 roku wchodzi import całkowicie bez ceł, bez taryf na produkty amerykańskie, zaś rolnictwo amerykańskie, a w szczególności przemysł mleczarski, ma w tej chwili wzrost produkcji – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej.
Polskie rolnictwo w ostatnich tygodniach i miesiącach otrzymało dwa mocne ciosy ze strony Unii Europejskiej. Najpierw Komisja Europejska przyjęła umowę handlową z państwami Mercosur, co może skutkować zalaniem europejskiego rynku przez tanią żywność z Ameryki Południowej. Następnie doszło do podpisania szkodliwej dla polskich gospodarzy umowy UE-Ukraina, która zwiększa bezcłowe kontyngenty dla towarów rolno-spożywczych sprowadzanych z Ukrainy. Natychmiastowy pełny dostęp do rynku unijnego uzyskają towary uznane za niewrażliwe, a więc m.in. mleko i przetwory mleczne.
Jarosław Malczewski zwrócił uwagę, że Unia Europejska ma zawartych 40 umów w wolnym handlu, a umowa z Mercosurem jest tylko jedną z nich. Dodał, że dużym zagrożeniem dla polskiego rynku mleka są Stany Zjednoczone.
– Stany Zjednoczone, które produkują mleko dwukrotnie taniej niż producenci mleka w Unii Europejskiej. Natomiast w chwili obecnej Europa importuje pokaźne ilości odtłuszczonego mleka w proszku i masła z USA w cenach dwukrotnie niższych jak nasze produkty (…). W Stanach Zjednoczonych kilogram masła w chwili obecnej kosztuje jedynie 13 zł, natomiast w lipcu cena polskiego masła w blokach wynosiła jeszcze 32 zł. Do tych 13 zł należy dodać około 3 zł cła, natomiast te zasady obowiązują tylko do końca roku. Od 1 stycznia 2026 roku wchodzi import całkowicie bez ceł, bez taryf na produkty amerykańskie i rolnictwo amerykańskie, a w szczególności przemysł mleczarski, ma w tej chwili wzrost produkcji. On jest 2,5-procentowy, a prezydent Donald Trump w ostatnich tygodniach zapowiedział wsparcie dla sektora mleczarskiego w wysokości 8 miliardów dolarów, a więc w pokaźnej kwocie, która pozwoli przynajmniej o 10 miliardów kilogramów zwiększyć produkcję mleka w Stanach Zjednoczonych – podkreślił prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej.
W kontekście tego, jak kształtuje się rynek mleka w Polsce, należy również obserwować to, co dzieje się w takich krajach, jak Białoruś i Rosja – wskazał gość „Aktualności dnia”.
– Po pierwsze, od 3 grudnia wchodzi liberalizacja handlu z Ukrainą, po drugie Białoruś, która jest – można powiedzieć – wschodzącą gwiazdą na światowym rynku mleka, również produkcję zwiększa, a kongres mleczarski w Mińsku, który odbył się półtora tygodnia temu, wskazuje, że już w ciągu najbliższych 8 lat Białoruś stanie się większym producentem mleka od Polski. Oczywiście mamy w tej chwili napięte stosunki handlowe i z Rosją, i z Białorusią, tak więc najprawdopodobniej to masło, mleko w proszku czy inne produkty nie przyjadą, ale z kolei będą stanowiły bardzo dużą konkurencję na tych rynkach, które były wschodzące dla nas i obiecujące. Mam tu na myśli w szczególności Azję Środkową, takie kraje jak chociażby Kazachstan, jak Uzbekistan, Tadżykistan. Polski przemysł mleczarski eksportował do Kazachstanu całkiem pokaźne ilości masła, odtłuszczonego mleka w proszku i produktów – zaznaczył Jarosław Malczewski.
Stany Zjednoczone zmniejszają swoje koszty produkcji, ponieważ stosują deregulację – wskazał prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej.
– Na stronie amerykańskiego Departamentu Rolnictwa ukazał się ostatnio artykuł, który mniej więcej spuentować należy tak, że UE tonie od regulacji, a w Stanach Zjednoczonych jest coraz więcej deregulacji, a więc koszty produkcji spadają, a u nas z kolei wzrastają, dlatego że te wszystkie regulacje, wymogi środowiskowe, Zielony Ład i inne plus ETS-y, one wszystkie wpływają na podniesienie zarówno kosztów produkcji, jak i przetwórstwa mleka – akcentował.
W obliczu trudnej sytuacji nie tylko polskiego rynku mleka, ale i całego polskiego rolnictwa, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Organizacji Rolniczych przygotowało pakiet rozwiązań, który trafił do Ministerstwa Rolnictwa, jednak nie spotkał się z odzewem. Pakiet trafił również do Pałacu Prezydenckiego i spotkał się z pozytywną reakcją prezydenta Karola Nawrockiego.
– Jako wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i Organizacji Rolniczych, trzy miesiące temu złożyliśmy pakiet gotowych rozwiązań panu – jeszcze wtedy ministrowi – Siekierskiemu, który utrzymaliśmy, w momencie kiedy na funkcję ministra rolnictwa został powołany pan Krajewski. Pakiet ten jest sześciofilarowy i on właściwie jest rozwiązaniem osłonowym dla całej gospodarki rolnej i przy okazji łagodzi skutki tego kryzysu, który jest w chwili obecnej. Nie widzimy jakiejś wystarczającej inicjatywy ze strony ministerstwa, natomiast widzimy ją ze strony Pałacu Prezydenckiego, pana prezydenta Karola Nawrockiego. Tam gotowy pakiet również złożyliśmy mniej więcej na przełomie sierpnia i września i miejmy nadzieję, że w ramach inicjatywy prezydenckiej ten pakiet uda się przeprowadzić – podkreślił gość Radia Maryja.
Cała rozmowę z Jarosławem Malczewskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



