fot. PAP/EPA

Umowa UE-Mercosur przyjęta przez Komisję Europejską. Przed jej ratyfikacją ma  wejść w życie porozumienie tymczasowe obejmujące część handlową umowy

Komisja Europejska przyjęła umowę handlową z blokiem państw Ameryki Południowej – Mercosur. Rolnicy obawiają się, że tania żywność zza oceanu zaleje europejski rynek. Rząd uspokaja, a Prawo i Sprawiedliwość oskarża o rządzących o nieskuteczne działania.

Mercosur to podobna do Unii organizacja zrzeszająca państwa Ameryki Łacińskiej, takie jak Argentyna, Brazylia czy Urugwaj. W ubiegłym roku UE i Merosur porozumiały się w sprawie umowy handlowej. W środę zatwierdziła ją Komisja Europejska. Unijny komisarz ds. handlu, Maros Sefcovic, chwalił porozumienie.

– Tworzymy największą na świecie strefę wolnego handlu, łączącą ponad 700 milionów konsumentów na dwóch kontynentach – zaznaczył Maros Sefcovic.

KE zapowiedziała też tzw. hamulec bezpieczeństwa w przypadku nadwyżki produktów oraz możliwość rekompensat. Polscy rolnicy nie kryją jednak swoich obaw – wskazał szef rolniczej „Solidarności”, Tomasz Obszański.

– Widzimy bardzo duże zagrożenia dla rolnictwa polskiego, dla rolnictwa europejskiego. Kraje Mercosur mają tanią żywność, są to bardzo duże obszary. I tutaj jest zagrożenie dla naszych rolników, a gospodarstwa dzisiaj i tak mają bardzo duże problemy – zwrócił uwagę Tomasz Obszański.

Rolnicza „Solidarność” grozi też protestami. Zanim Mercosur zostanie ratyfikowany, ma  wejść w życie porozumienie tymczasowe obejmujące część handlową umowy. Jego przyjęcie będzie wymagać zgody Parlamentu Europejskiego oraz krajów członkowskich w Radzie UE. Poseł PiS-u Zbigniew Kuźmiuk, wskazał w tym kontekście na zaniedbania rządu.

– Wszystko wskazuje na to, że Donald Tusk zgodził się na to, aby ta umowa została rozdzielona na część handlową i część polityczną i w związku z tym procedowanie części handlowej tej umowy może odbyć się tylko i wyłącznie w instytucjach europejskich – mówił Zbigniew Kuźmiuk.

Polityk przekonywał, że rząd PiS-u był gotowy na taką ewentualność.

– My mieliśmy cały czas mniejszość blokującą, a więc przynajmniej cztery kraje zrzeszające 35 proc. ludności Unii Europejskiej. Przypominam, że niedawno skończyła się polska prezydencja Unii Europejskiej i w ciągu tej prezydencji rząd Donalda Tuska nie zrobił nic, żeby podtrzymać tę mniejszość blokującą – zauważył Zbigniew Kuźmiuk.

Premier Donald Tusk twierdzi, że w UE obecnie tylko Polska chce zablokować tę umowę. Obiecuje, że w razie jej negatywnych skutków będzie starał się o mechanizmy obronne.

– Jeśli Mercosur wejdzie w życie i pojawią się jakieś negatywne sygnały dotyczące np. rynku wołowiny, to [Polska będzie się starała-red.], żeby Komisja Europejska natychmiast wprowadzała mechanizm obronny, czyli z powrotem nakładała cła – zapewniał Donald Tusk.

W czwartek na temat Mercosuru szef rządu ma rozmawiać z prezydentem Francji oraz szefową KE, Ursulą von der Leyen. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że rząd zabiega, by umowę zablokować.

– Walczymy o mniejszość blokującą, bo to jest wieloetapowy proces przyjęcia, głosowanie na Radzie Europejskiej, później akceptacja na poszczególnych poziomach. Tu jest wspólne działanie z prezydentem, który też zadeklarował wsparcie w tej sprawie – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.  

Senator Koalicji Obywatelskiej, Monika Piątkowska, chce, by prezydent namówił Włochów do zablokowania Merosuru.

– Panie prezydencie, wiem, że będzie pan miał spotkanie z panią premier Meloni. Mamy na pokładzie Francję, bardzo potrzebujemy również Włochów i wsparcia pani premier – podkreśliła Monika Piątkowska.

Na wsparcie prezydenta liczy też Konfederacja. Jak mówiła europoseł Anna Bryłka, sprawa nie jest jeszcze przesądzona.

– Tak naprawdę do momentu głosowania tej umowy na Radzie Unii Europejskiej piłka jest cały czas w grze. Są państwa członkowskie, które się wahają. Są państwa członkowskie, które są bardzo przekonane do tej umowy. To, co wiemy – Francja i Polska na pewno zagłosują przeciw i to już jest dużo, dlatego że to są bardzo liczne kraje – wskazała Anna Bryłka.

Pytanie, jak polska pod rządami Donalda Tuska całą sprawę rozegra.

TV Trwam News

drukuj