fot. PAP/Tomasz Gzell

J. Kaczyński: odrzucić koncepcje Balcerowicza, postawić na Morawieckiego

Musimy odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce” – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na sobotnim kongresie partii. 

„Musimy odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce, musimy proszę państwa z wiarą iść do przodu i formułować nowe propozycje nowe propozycje dla społeczeństwa” – powiedział Jarosław Kaczyński zwracając się do partyjnych kolegów.

Kaczyński, odnosząc się do owych propozycji podkreślał, że „one już są, choćby propozycja jak ta, która odnosi się do tego, co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych”.

Prezes PiS, otwierając kongres, zaproponował, by kolejna tura kongresu podsumowująca dotychczasowe rządy PiS odbyła się po roku władzy, czyli pod koniec bieżącego roku.

„Mamy osiem miesięcy od momentu, w którym przejęliśmy władzę, kiedy został powołany rząd Prawa i Sprawiedliwości. To jest czas może zbyt krótki, by dokonywać podsumowań. (…) Dlatego jeśli kongres się na to zgodzi, proponuję, by kolejna, podsumowująca także czas naszych rządów tura kongresu odbyła się po roku władzy, czyli przy końcu roku. A dziś zajmijmy się przede wszystkim okresem poprzednim” – mówił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS zwrócił uwagę, że partia wykazała determinację i zdecydowanie i dlatego zwyciężyła w wyborach parlamentarnych.

„Upór, twardość, determinacja, to były ważne, całkowicie konieczne warunki tego zwycięstwa, ale bardzo ważne było też to, że mieliśmy inwencję, że mieliśmy pomysły, że potrafiliśmy pokazać społeczeństwu, mimo blokady medialnej, że istnieje alternatywa, że może być inaczej” – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS powiedział również, że w związku z wyborami parlamentarnymi 2015 r. musiał „uchylić się” od bycia kandydatem na premiera, bo inaczej „główny atak” poszedłby na niego.

„Od 25 lat, od chwili powołania Porozumienia Centrum (…) byłem przedmiotem, można powiedzieć, nieustannej obróbki ze strony zwolenników III RP, było wiadomo, że jeżeli będę, zgodnie z normalnymi regułami, jakie obowiązują w partiach, kandydatem na premiera, to główny atak pójdzie na mnie. Trzeba było się uchylić, taka była potrzeba, potrzeba służenia zwycięstwu” – dodał Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński akcentował również, że dobrym pomysłem było przeciwstawienie w wyborach prezydenckich Bronisławowi Komorowskiemu kogoś, kto będzie jego całkowitym przeciwieństwem, a więc Andrzeja Dudę.

Jarosław Kaczyński podkreślił również znaczenie zjednoczenia prawicy w kontekście zwycięstwa w wyborach do Sejmu i Senatu.

Polityk przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość obiecywało Polskę suwerenną, solidarną, sprawiedliwą i silną. Zaznaczył, że Polska musi być państwem suwerennym.

„Mamy prawo do suwerenności (…) ten rząd jest suwerenny” – oświadczył Jarosław Kaczyński.

Krytykował przy tym rządy PO, zarzucając jej, że przed wybuchem kryzysu na Ukaranie prowadziła politykę prorosyjską.

Jarosław Kaczyński ocenił również, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński jest przeciwnikiem demokracji.

„To my dzisiaj bronimy konstytucji, a pan prezes Rzepliński jest głównym przeciwnikiem jej przestrzegania, jest przeciwnikiem demokracji, zasady zwierzchności ludu, zasady trójpodziału władz i ich równowagi, zasady legalizmu” – przekonywał prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wskazał obszary, które wymagają dalszych zmian, m.in. służbę zdrowia, system podatkowy oraz służbę dyplomatyczną. Stwierdził, że PiS ma pełne szanse na kolejne zwycięskie wybory, ale pod warunkiem dotrzymania zobowiązań.

Polityk wezwał również parlamentarzystów PiS do aktywności, tak, by w ciągu trzech najbliższych lat objechali cały kraj, spotykając się z wyborcami. Podkreślił, że trzeba podjąć wielką rozmowę z Polakami.

Prezes PiS poinformował, że zostały podjęte działania w kierunku nowej konstytucji, a praca już się zaczęła. Według niego nowa konstytucja powinna „zapewnić prawa narodu, suwerenność, określić naszą relację z UE”.

Prawo i Sprawiedliwość wbrew zarzutom krytyków jest partią prounijną, ale chce Unii Europejskiej, która jest wspólnotą narodów – powiedział Jarosław Kaczyński

Prezes PiS ocenił, że wynik brytyjskiego referendum, w którym zwyciężyli zwolennicy wyjścia Londynu z UE, to „dezintegracja, która powinna nas martwić”. Podkreślił, że Polska nie może jednak teraz „opuścić rąk” i pozwolić, by „działali inni, silniejsi”.

 „To byłby wielki błąd pod każdym względem, ale szczególnie dlatego, że pierwsze propozycje tych najmocniejszych (krajów) w Unii są propozycjami dalszej dezintegracji Unii” – podkreślił prezes PiS.

Według niego polska propozycja musi być „dokładnie odwrotna”. „My musimy proponować reintegrację” – podkreślił. Jak zaznaczył, szansa na reintegrację istnieje, ale tylko wtedy, jeżeli Unia się zmieni.

„Musimy iść w tym kierunku z determinacją, z nadzieją, z wiarą, że jesteśmy w stanie coś zrobić. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby Unia się rozpadła” – mówił lider PiS.

Zaznaczył, że polskie społeczeństwo nadal jest prounijne, i PiS wbrew temu, co się tej partii zarzuca, także jest prounijna. „Ale chcemy unii narodów, chcemy Unii, w której obowiązuje rzeczywiście zasada pomocniczości. Chcemy Unii, Europy bogatej różnorodnością kultur, dorobków cywilizacyjnych poszczególnych narodów” – powiedział.

Kaczyński przekonywał, że PiS jest ośrodkiem „rozsądnego, racjonalnego myślenie” nie tylko o Polsce, ale w też o Europie.

 

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj