fot. PAP/Darek Delmanowicz

J. K. Ardanowski: duża zbieżność celów Wspólnej Polityki Rolnej firmowanej przez komisarza Hogana z naszym widzeniem

Jest duża zbieżność celów Wspólnej Polityki Rolnej firmowanej przez komisarza Phila Hogana z naszym widzeniem tej polityki. Komisarz jest naszym sojusznikiem i my jesteśmy jego sojusznikiem – powiedział w Jasionce (Podkarpackie) minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Dziś, w trakcie drugiego dnia Europejskiego Forum Rolniczego z komisarzem UE ds. rolnictwa i obszarów wiejskich Philem Hoganem spotkał się premier Mateusz Morawiecki. W spotkaniu udział wziął również minister Ardanowski.

Po spotkaniu Jan Krzysztof Ardanowski powiedział PAP, że w jego trakcie podziękował Hoganowi za życzliwość pracowników KE.

„Szczególnie w kwestiach załatwienia spraw, które wymagają procedur unijnych, zawsze możemy liczyć na życzliwość z ich strony. Życzliwość komisarza przekłada się na życzliwość pracowników” – dodał.

Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że „jest duża zbieżność celów Wspólnej Polityki Rolnej firmowanej przez komisarza Phila Hogana z naszym widzeniem tej polityki”.

„Dlatego komisarz jest naszym sojusznikiem i my jesteśmy jego sojusznikiem” – powiedział.

Zdaniem ministra, kolejną sprawą, która łączy komisarza oraz rząd Polski jest walka o duży budżet WPR.

„Żeby na te wszystkie nowe zadania, które ma wieś zrealizować, budżet nie był mniejszy w stosunku do tego, który jest. Trudno sobie wyobrazić realizację różnych nowych zadań przy zmniejszonych środkach” – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Na spotkaniu, jak relacjonował Jan Krzysztof Ardanowski, zastanawiano się również, które kraje UE mogą poprzeć koncepcję WPR zaproponowaną przez komisarza Hogana.

W ocenie ministra spotkanie miało charakter kurtuazyjne, ale było ważne, bo z komisarzem spotkał się szef rządu, a nie tylko minister.

„To pokazuje, że ten resort i ta polityka jest też w państwie doceniania. Zauważył to sam komisarze, który powiedział, że w polityce państwa polskiego sprawy wsi są jedne z najważniejszych” – dodał Jan Krzysztof Ardanowski.

PAP/RIRM

drukuj