fot. arch.

IPN umorzył śledztwo ws. zamachu na Jana Pawła II

Katowicki IPN umorzył trwające 8 lat śledztwo ws. zamachu na papieża Jana Pawła II w maju 1981 r. W zamachu Ali Agcy pomagali Bułgarzy, a przedstawiciele krajów komunistycznych robili wiele, by ukryć prawdę o kulisach przestępstwa – to najważniejsze ustalenia IPN.

Jednym z najistotniejszych ustaleń postępowania jest ocena roli bułgarskich służb specjalnych. Według IPN była ona dużo większa niż powszechnie się przyjmuje. Informację o formalnym zamknięciu postępowania przekazała w piątek PAP prok. Ewa Koj, naczelniczka pionu śledczego w katowickim IPN, gdzie prowadzone było śledztwo.

Prok. Koj już wcześniej zapowiedziała, że decyzja o umorzeniu zapadnie po kanonizacji papieża. Decyzja o umorzeniu liczy 230 stron.  Wkrótce w całości ma zostać zamieszczona na stronie internetowej IPN. Od dawna było wiadomo, że sprawa zakończy się umorzeniem. To jednak – przekonuje IPN – nie przekreśla jego dokumentacyjnej wartości.

Jednym z najistotniejszych ustaleń postępowania jest ocena roli bułgarskich służb specjalnych. Według IPN była ona dużo większa niż powszechnie się przyjmuje. „To śledztwo według mojej oceny przynosi odpowiedź na pytanie podstawowe – czy Bułgarzy brali udział w zamachu, czy nie brali. Mam nadzieję, że to śledztwo w jakiejś mierze przyczyni się do odkłamania rzeczywistości” – powiedział prowadzący postępowanie prok. Michał Skawra.

13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra do papieża strzelał turecki terrorysta Mehmet Ali Agca, a inspiratorami zamachu mogły być sowieckie służby specjalne. Agcę schwytano natychmiast po zamachu. W lipcu 1981 r. zaczął się proces. Skazano go na dożywotnie więzienie. W 1983 r. Jan Paweł II odwiedził go w rzymskim więzieniu. W czerwcu 2000 r. prezydent Włoch Carlo Azeglio Ciampi ułaskawił zamachowca. Śledztwo nie wyjaśniło tła zamachu. Kilka lat temu Agca został wypuszczony z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za zabójstwo tureckiego dziennikarza. W sumie spędził za kratami 30 lat.

PAP

 

drukuj