PAP/Rafał Guz

Prezes IPN do opozycji: Państwo nie wiecie, czym zajmuje się IPN

Proszę wybaczyć, ale Państwo nie wiecie czym zajmuje się IPN – powiedział w piątek zwracając się do opozycji prezes IPN Jarosław Szarek. Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi jednego z posłów KO, który zwrócił uwagę, że od 2015 r. nastąpił 170 proc. wzrost finansowania Instytutu.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek wziął w piątek udział w posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych. Komisja ta omówiła projekt ustawy budżetowej w części znajdującej się we właściwości Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w tym projektowany budżet IPN. Posłowie opozycji zwracali uwagę na duży wzrost finansowania tej instytucji.

Poseł koreferent Komisji Finansów Publicznych Zofia Czernow (PO) zwróciła uwagę, że wydatki na IPN „rosną bardzo dynamicznie”. Wskazała, że w projekcie budżetu na 2019 rok budżet na działalność Instytutu był mniejszy o niemal 80 mln.

„Dokładnie 342 mln zł, podczas gdy obecnie mamy 423 mln zł. Tak, że wzrost jest bardzo dynamiczny” – mówiła Zofia Czernow.

Poseł Jarosław Urbaniak (KO) zwracał z kolei uwagę na to, że różnica w budżecie pomiędzy rokiem 2015 a planowanym budżetem na rok 2020 wynosi 170 proc.

„Instytut Pamięci Narodowej, czyli instytut naukowy zajmujący się historią, i to historią ograniczoną do historii najnowszej. Ten wzrost o 170 proc. jest cokolwiek dziwny” – mówił.

Jarosław Urbaniak porównał budżet IPN do budżetu Polskiej Akademii Nauk.

„Budżet IPN na rok 2020, w porównaniu do budżetu PAN – tam, gdzie szuka się nowych leków na nowotwory, szuka się nowych leków na choroby serca, na choroby płuc, które coraz bardziej zbierają żniwo, to te budżety różnią się pięciokrotnie” – mówił.

Prezes IPN Jarosław Szarek odnosząc się do tych wypowiedzi wskazał, że na wzrost budżetu o 79 mln zł składa się w blisko połowie na ustawowy wzrost wynagrodzeń.

„Ostatnia znacząca podwyżka w IPN to był rok 2007, czyli 13 lat temu” – powiedział Jarosław Szarek.

Dodał, że średnia wynagrodzeń w IPN to 5,785 zł brutto, podczas gdy średnia w biurze RPO to 7128 zł, a w Sądzie Najwyższym 7730 zł. Zaznaczył również, że w IPN blisko 90 proc. pracowników ma wyższe wykształcenie.

„Blisko 200 doktorów, 50 doktorów habilitowanych i profesorów” – mówił.

Jarosław Szarek zwrócił uwagę, że w 2016 roku nastąpiła zmiana ustawy o IPN, która znacznie poszerzyła zakres działalności Instytutu. Powstało m.in. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji oraz Biuro Upamiętnienia Walk i Męczeństwa.

„Proszę wybaczyć, ale Państwo nie wiedzą, czym się zajmuje IPN i jakie ma zadania, że to nie są trzy biura jak 20 lat temu, tylko to jest siedem dużych biur zajmujących się niezwykle istotnymi sprawami” – mówił.

Komisja Finansów Publicznych omawiała projekt ustawy budżetowej na rok 2020 również w zakresie dotyczącym finansowania między innymi Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, czy sądów powszechnych.

Poseł koreferent Komisji Finansów Publicznych Zofia Czernow (PO) zaznaczyła, że budżet na finansowanie Sądu Najwyższego w 2020 roku zgodnie z projektem będzie większy o 13,1 proc. Dodała, że są to głównie pieniądze na wynagrodzenia i wydatki majątkowe.

O 9,7 proc. więcej pieniędzy przeznaczono na finansowanie Naczelnego Sądu Administracyjnego, co również jest – jak mówiła Zofia Czernow – spowodowane głównie wzrostem wynagrodzeń, w tym wzrostem wynagrodzeń dla sędziów w stanie spoczynku i pożyczki.

Więcej pieniędzy – o 7,1 proc. zaplanowano w budżecie na finansowanie Trybunału Konstytucyjnego.

Wzrost finansowania przewidziano również dla Rzecznika Praw Obywatelskich – głównie w związku z nowymi zadaniami, jak kierowanie przez RPO wniosków o skargę konstytucyjną oraz działania w zakresie Krajowego Mechanizmu Prewencji. Planowane finansowanie RPO w 2020 roku wyniesie 59,8 mln.

Kwota wydatków budżetowych na sądy powszechne to 9 mld 253 mln zł (wzrost o 13,8 proc.) Czernow podkreślała w tym miejscu potrzebę zarówno dużych wydatków na wynagrodzenia, jak i wydatków inwestycyjnych.

Krajowa Rada Sądownictwa w 2020 roku ma otrzymać natomiast o 5,1 proc. więcej (16,9 mln zł), głównie na wynagrodzenia i wydatki związane z funkcjonowaniem Rady.

W części Sprawiedliwość, w której skład wchodzi m.in. więziennictwo i Krajowa Szkoła Sądownictwa zaplanowano wzrost budżetu o blisko 11 proc.

Więcej o 10,3 proc. otrzyma również Prokuratura, której budżet w tym roku ma wynieść ponad 2,9 mld zł. Są to pieniądze m.in. na wynagrodzenia prokuratorów w stanie spoczynku i wydatki majątkowe.

Barbara Dolniak (KO) zwracała uwagę na niskie zarobki urzędników sądowych i pracowników sekretariatów oraz asystentów.

„Niestety zarobki tych osób są bardzo niskie, mimo że w ostatnim czasie na skutek protestów tych grup zawodowych nastąpiły wzrosty” – powiedziała.

Dodała, że w toku posiedzenia komisji zostanie złożona poprawka, która zwiększa budżet na te wydatki o 150 mln zł.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik odnosząc się do jej wypowiedzi zaznaczył, że „przez całe lata, ani o złotówkę nie były podwyższone wynagrodzenia”.

„Ci, którzy zadają te pytania dotyczące wynagrodzeń muszą mieć świadomość, że formacja, którą reprezentują nie zdecydowała się podnieść wynagrodzeń ani o złotówkę. Dlatego ludzie ci w momencie, kiedy przejęliśmy władzę w 2016 roku, byli jedną z najniżej zarabiających grup społecznych” – powiedział Michał Wójcik.

Dodał, że od momentu przejęcia władzy rząd PiS regularnie podnosi wynagrodzenia. Jak wskazał – od 2016 roku do tej pory wzrosły one o 45 proc.

PAP

drukuj