fot. TT/MEN_GOV_PL

Ile o Żołnierzach Niezłomnych mówi się w szkołach?

Żołnierze Niezłomni stali się dziś symbolem patriotyzmu i walki o wolną Polskę. W szkole jednak poświęca się im jedną, maksymalnie dwie godziny lekcyjne. A to rodzi pytanie, czy nie za mało? Braki próbuje nadrobić Instytut Pamięci Narodowej. Resort edukacji proponuje z kolei akcję #SzkołaPamięta.

W podstawie programowej są zapisy, które mówią, że uczniowie powinni poznać historię Polski po II wojnie światowej.

– W tym także antykomunistycznego podziemia działającego na ziemiach Polski – mówił minister edukacji Dariusz Piontkowski.

W przypadku szkoły podstawowej samej historii w klasie IV jest jedna godzina w tygodniu. W klasach od V do VIII ten czas się podwaja.

– Żołnierzom Wyklętym, jak i ogólnie oporowi społeczeństwa wobec narzuconego siłą komunizmu, poświęcona jest generalnie jedna lekcja – powiedział Przemysław Giedrys, nauczyciel historii w Szkole Podstawowej nr 65 w Gdańsku.

Często zdarza się jednak, że temat Niezłomnych przeciąga się także na kolejną lekcję. Uczniowie mogą poznać najważniejsze postaci. Brakuje jednak czasu, by zgłębić temat.

– Przekrojowe podejście jest bardzo często pobieżnym podejściem do tematu – dodał nauczyciel historii z Gdańska.

Rodzi się pytanie, czy w szkole o Niezłomnych nie mówi się za mało? Sporo zależy także od nauczyciela, co pokazuje przykład, po jaki sięgnęła małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

– Nauczyciel przekazując wiedzę (trudno to nazwać wiedzą), przekazując jakieś skrawki wiedzy o Żołnierzach Niezłomnych mówił o nich „bandyci” – oznajmiła.

Wtedy musiało interweniować kuratorium.

– Potomkowie komunistycznego aparatu represji nadal działają, również w szkole – podkreśliła Barbara Nowak.

Dlatego prof. Mieczysław Ryba zaznaczył, że warto tak zmieniać podstawę programową, by w szkole o Niezłomnych mówiło się więcej. [czytaj więcej]

– To buduje pewną postawę, pewną mentalność pokolenia obywateli, którzy później przyjmują odpowiedzialność za Rzeczpospolitą i mają jakieś cele, podstawy historyczne do tego, żeby swój patriotyzm kształtować – mówił historyk.

Te braki i pobieżne podejście do tematu Wyklętych próbuje nadrobić Instytut Pamięci Narodowej.

– Organizując różnego rodzaju pokazy, projekty edukacyjne, gry edukacyjne. Jest tego naprawdę bardzo wiele – wskazała małopolska kurator oświaty.

To daje nadzieję, że kolejne pokolenia będą wychowywane w poczuciu wdzięczności wobec Niezłomnych, bo przecież podjęli walkę z komunistycznym oprawcą.

– Całe pokolenie Polaków nie było wychowane w pamięci o tych żołnierzach – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

I teraz także działania IPN muszą nadrobić ten cały okres, w którym o Wyklętych mówiło się albo źle albo wcale. Resort edukacji, by dotrzeć zwłaszcza do uczniów, proponuje swoją akcję.

– #SzkołaPamięta to akcja bezpośrednio związana z pamięcią o Żołnierzach Wyklętych – zaznaczył minister edukacji Dariusz Piontkowski.

W ten sposób wiedza o niezłomnych dociera do 6 tys. szkół. Łącznie to 900 tys. uczniów, jednak na tym nie można poprzestać.

 

TV Trwam News

drukuj