fot. pixabay.com

Grudziądz: obchody 40. rocznicy wybuchu strajku w zakładzie „Warma”

W niedzielę w Grudziądzu uczczono 40. rocznicę wybuchu strajku w zakładzie „Warma”. Prezydent miasta Maciej Glamowski mówił, że nie ma słowa bardziej symbolicznego niż „solidarność”. Strajk w „Warmie” trwał od 26 sierpnia do 1 września 1980 roku.

„Wspominając strajki sprzed 40 lat — wspominamy odwagę, jedność i bohaterstwo ludzi, którzy odważyli się na kolejny zryw przeciw autorytarnemu systemowi. Nie ma słowa bardziej symbolicznego od słowa <<solidarność>>” – mówił w trakcie obchodów prezydent Maciej Glamowski.

Słowo „solidarność” odniósł również do obecnych czasów i walki z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 oraz wydarzeń na Białorusi.

W 1980 r. w zakładzie „Warma” powołano pierwszy komitet strajkowy. Z 960 pracowników do strajku przystąpiło około 75 procent załogi. Strajk rozpoczął się 26 sierpnia z inicjatywy Janusza Bucholca.

„Solidarność 80. roku, to nie była żadna rewolucja. To była solidarność sumień i solidarność więzi społecznych. I jeszcze jeden element — to była solidarność z publicznym wyznawaniem Boga. <<Warma>> w czasie strajków przeżywała trudne chwile, szczególnie kiedy chciano wywieźć dyrektora na taczkach. I wtedy powstała prawdziwa solidarność. Ludzie nie chcieli solidarności wykluczenia, chcieli solidarności wspólnoty” – mówił pierwszy przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ Solidarność w Grudziądzu Jerzy Przybylski.

W Grudziądzu strajkowano do 1 września, gdy władze wojewódzkie Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego zaakceptowały powstanie Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych.

„Rok temu dla uczczenia wydarzeń sierpniowych prezydent Glamowski oraz przewodniczący oddziału Grudziądz NSZZ <<Solidarność>> Krzysztof Brzeski odsłonili tablicę z nazwą <<Skwer Solidarności>> przy ul. Wybickiego w obecności działaczy solidarnościowych z lat 80. Dzisiejszą uroczystość zakończyło złożenie wiązanek kwiatów i zniczy pod pomnikiem <<Solidarności>>” – poinformowała rzecznik prasowa grudziądzkiego magistratu Beata Adwent.

W nieistniejącej już fabryce „Warma” zajmowano się produkcją wyposażenia statków. Syndyk sprzedał zakład prywatnemu przedsiębiorcy w 2001 roku.

PAP

drukuj