(fot. PAP)

Gowin broni sędziów

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawi wnioski po kontroli postępowań sądowych dot. prezesa Amber Gold i kierowanej przez niego spółki. Mówił, że nie było podstaw prawnych do odwieszenia wyroków Marcina P.

Na konferencji prasowej minister Jarosław Gowin bronił w poniedziałek sędziów. Mówił, że nie było podstaw prawnych do odwieszenia wyroków ponieważ dotyczyły czynów popełnionych przed pierwszym skazaniem. Minister wskazał też na potrzebne zmiany w prawie o rejestrach. Projekt noweli w tej sprawie ma zostać przedstawiony do końca sierpnia.

Postulat dotyczący połączenia przepływu danych między Krajowym Rejestrem Karnym i Krajowym Rejestrem Sądowym zgłaszało już wcześniej środowisko sędziowskie – jednak jak dotąd ministerstwo było na to głuche – przypomina poseł Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący Klubu Parlamentarnego SP.

„PO już od 5ciu lat sprawuje nadzór na sądami. Środowisko sędziowskie zgłaszało wiele postulatów dotyczących zmiany prawa. Te postulaty nie zostały uwzględnione. O tym piszę także Iustitia. Zwraca uwagę, że to że nie przeprowadzono odpowiednich zmian przepisach dotyczących w rejestracji spółek. To umożliwiło taką sytuację patologiczną, w której osoby karane mogły rejestrować spółki, a sądy rejestrowe nie mogły weryfikować tych wniosków, bo prawo do tego nie obligowało”  – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

Minister sprawiedliwości wskazał też na błąd kuratora, który dozorował Marcina P. Stwierdził, że istnieje podejrzenie, że poświadczył on nieprawdę ws. wykonania w całości przez Marcina P. nałożonego na niego przez sąd obowiązku naprawienia szkody.

Poseł Arkadiusz Mularczyk mówi, że ta sprawa jest niewygodna dla rządu, dlatego próbuje on odsuwać od siebie odpowiedzialność.

„Ta sprawa jest bardzo niewygodna dla rządu. Będzie on zrzucał winę na system prawny, na kuratora, który zdaniem ministra jest najbardziej winny. Będzie szukanie kozła ofiarnego. Wszystko po to, żeby odsunąć winę od premiera i rządu. Od funkcjonowania naszego aparatu państwowego w tej sprawie  i nie tylko tej” – powiedział Arkadiusz Mularczyk. 

W związku z tym SP domaga się rzetelnego śledztwa” w sprawie „bezczynności organów państwa” wobec Amber Gold. Wniosek w tej sprawie – jak powiedział lider SP Zbigniew Ziobro – ma trafić do prokuratora generalnego.

„Kompletna kompromitacja prokuratury, kompromitacja sądów, organów skarbowych, służb na czele z ABW. Kompromitacja samego premiera, który w ramach rządu powinien to nadzorować, dbać o bezpieczeństwo Polaków. Była instytucja KNF, która usiłowała walczyć z machiną, która ciągle mówiła – NIE. Mamy nadzieję że chociaż to śledztwo, o które wnioskujemy do prokuratora generalnego będzie rzetelne. Że będzie bronić honoru prokuratury.  Zmierzać do tego, by y dlaczego działo się to, o czym państwo teraz informujecie” – powiedział Zbigniew Ziobro.

Sprawą Amber Gold zajmuje się obecnie prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prokuratorzy sprawdzają m.in. czy złoto znalezione podczas przeszukania było przechowywane na potrzeby jej klientów – powiedział prok. Wojciech Szelągowski.

 „W ostatnich dniach postępowanie zostało wzbogacone o szereg nowych dowodów, które przede wszystkim opierają się na dokumentacji finansowo – księgowej spółki Amber Gold. Są to dowody uzyskane w toku przeszukań, które były prowadzone w zeszłym tygodniu. Przeszukania te dotyczyły mieszkań prywatnych, siedziby spółki Amber Gold oraz podmiotów powiązanych z tą spółką. Obecnie prokuratorzy muszą te dokumenty zweryfikować tak aby możliwym było odpowiednie ukierunkowanie prowadzonego śledztwa i pełne wykorzystanie tych dowodów, które udało się zgromadzić – powiedział prok. Wojciech Szelągowski

We wtorek SP oraz PiS złożą wnioski o powołanie komisji śledczej. Domaga się jej również SLD.

drukuj