fot. Monika Bilska

Fundusz naprawczy UE w związku z koronawirusem

17 lipca na szczycie przywódców państw Unii Europejskiej ma zapaść decyzja dotycząca funduszu naprawczego związanego z koronawirusem. Walka z kryzysem gospodarczym i negocjacje budżetowe – to jedne z wyzwań, przed jakim stoją Niemcy, które sprawują prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

Polska od samego początku swojego członkostwa w UE domaga się wyższych funduszy, jeżeli chodzi o politykę spójności oraz wyrównania dopłat w sprawach wspólnej polityki rolnej – przypominał dr Marcin Kędzierski. Jeśli chodzi jednak o unijny budżet na lata 2021-2027 może być ciężko – ocenił ekonomista.

-Ta propozycja dla Polski nie jest aż tak zła, jak pierwotnie mogłoby się wydawać, ale musimy pamiętać, że przed nami bardzo ciężkie negocjacje. (…) Nawet jeżeli nie będzie to kwestia warunkowości dotycząca reguł praworządności, to będzie to uwarunkowane przyznawaniem środków europejskich za sprawą przynależności czy zgody na nowy zielony ład i politykę klimatyczną. To może być dla Polski bardzo trudne wyzwanie – podkreślił dr Marcin Kędzierski.

Dodatkowo cześć państw domaga się przesunięć środków np. z funduszu spójności na potrzeby walki z kryzysem w Hiszpanii, Włoszech, Grecji czy Portugalii. Natomiast jeśli uda się  przekonać państwa oszczędnej czwórki, czyli Holandię, Austrię, Danię i Szwecję do tego, że Unia Europejska w dobie kryzysu spowodowanym koronawirusem potrzebuje bardzo silnego impulsu fiskalnego, to ten budżet dla Polski może być bardziej korzystny – dodaje dr Marcin Kędzierski. Polski rząd prowadzi bardzo twarde negocjacje – zauważył dr Artur Beń.

– Tutaj bym był spokojny, że na pewno nasz rząd jest profesjonalnie przygotowany do tego, aby walczyć o jak najwyższe fundusze, a przede wszystkim o prawo do ich przyjmowania na takich warunkach, które będą dla Polski optymalnie korzystne – dodał ekonomista.

W czasie prezydencji Niemiec w UE priorytetową kwestią będzie nie tylko wynegocjowanie budżetu, ale też funduszu odbudowy.

Należy oczekiwać, że fundusz odbudowy planowany na 750 mld euro, z czego 500 mld ma trafić na pomoc bezzwrotną, a 250 na pożyczki tj. taki impuls, który może pomóc europejskiej gospodarce przejść przez ten kryzys, może nie suchą nogą, ale tylko lekko poobijanym, bez większych złamańmówił dr Marcin Kędzierski, ekonomista.

Polska jest w dobrej pozycji, jeśli chodzi o odbudowę gospodarki spowodowanej COVID-19 – podkreślił dr Artur Beń.

– Dla Polski, kraju, który generalnie został zabezpieczony poprzez tarczę, poprzez tzw. poduszki antykryzysowe, mamy szansę odbić się i dołączyć do tej grupy najlepiej rozwijających się krajów świata (…). Dla niektórych krajów, które gorzej przeszły epidemię, gdyż zbyt późno zaczęto pomagać firmom, te konsekwencje mogą być jeszcze gorsze – zaznaczył ekonomista.

Dr Artur Beń zwraca też uwagę, że Polska ma bardzo dobre kontakty handlowe z Niemcami, więc umocnienie się ich gospodarki powinno zwiększyć naszą wymianę handlową z tym państwem. A co za tym idzie, wpłynie to pozytywnie na polską gospodarkę.

TV Trwam News

drukuj