(fot. PAP/EPA)

Europejski patent przyniesie szkody innowacyjności

Strasburg, 11 grudnia, 2012 

Dziś Unia Europejska będzie głosowała, po ponad 40 latach próby, nad wspólnym systemem patentowym, jeśli tylko Parlament Europejski, poprze kompromisowy pakiet patentowy przedstawiony przez prezydencję cypryjską. Istnieją jednak poważne obawy, że unijne propozycje dotyczące jednolitej ochrony patentowej i Jednolitego Sądu będą miały negatywne skutki dla polskiej gospodarki i przedsiębiorstw, generując duże koszty i ryzyka prawne związane choćby z tłumaczeniami i prowadzonymi procesami.

„Większość obywateli i firm będzie zmuszona do hurtowego przyjmowania tysięcy patentów wytworzonych poza ich jurysdykcją w języku innym niż urzędowy w danym państwie. Orzekanie w tych sprawach przesunie się do zagranicznych sądów procedujących w obcych językach. Wzrosną koszty tłumaczenia, procedur i obsługi prawnej. Utrudniony będzie dostęp do sądu i ochrony prawnej.” – mówił dziś w debacie nad europejskim patentem poseł PiS do PE Konrad Szymański.

Jeżeli język patentów zostanie ograniczony do francuskiego, niemieckiego i angielskiego, polski biznes będzie skazany na to, że koszt tłumaczeń, obsługi procesowej, będzie zdecydowanie większy. Dlatego do współpracy nie przystąpiły broniące praw swoich języków narodowych Hiszpania i Włochy, które nie chciały zgodzić się na trzyjęzyczny system patentu oparty na języku angielskim, francuskim i niemieckim (zgodnie z konwencją monachijską Europejskiego Urzędu Patentowego polega na stosowaniu języka francuskiego, angielskiego i niemieckiego)

„Pakiet patentowy jest wprowadzany w ramach tzw. wzmocnionej współpracy 25 państw członkowskich z uwagi na sprzeciw Włoch i Hiszpanii wobec tych regulacji. Polska nie powinna przyłączać się do tego systemu. Pozostawanie poza systemem patentu europejskiego nie utrudnia ochrony patentowej polskich wynalazków w ramach systemu europejskiego, natomiast ograniczyłoby miliardowe koszty jego wprowadzenia, które spadną na polskie firmy.” – komentuj Konrad Szymański

Jednolity Europejski system patentowy nie powinien budować nierówności, należy raczej szukać rozwiązań niedyskryminujących i uwzględniających interesy wszystkich państw. Powinien być rozwiązaniem uwzględniającym interesy całego europejskiego biznesu i redukującym koszty dla wszystkich uczestników systemu patentowego. Po wprowadzeniu zmian polscy przedsiębiorcy będą musieli płacić za wiele europejskich patentów, czego do tej pory nie robili. Zgodnie z raportem firmy Deloitte system jednolitego patentu europejskiego obciąży polską gospodarkę do granicach 90 mld zł w ciągu 30 lat. To spowoduje m.in. drastyczny wzrost cen leków oraz wzrost kosztów produkcji w nowoczesnych technologiach.

„W moim kraju akt ten odbierany jest zupełnie inaczej przez środowiska gospodarcze oraz  naukowców, którzy widzą w tym systemie wzrost kosztów przy uzyskiwaniu ochrony patentowej oraz przy jej egzekwowaniu, w szczególności dla małych firm i średnich przedsiębiorstw. Eksperci dostrzegają dodatkowo, że regulacje zawarte w projekcie są podporządkowane interesom silnych użytkowników systemu patentowego, prowadzących spory transgraniczne o dużym zasięgu terytorialnym. Pragnę dodać, że sprzeciwiam się stanowczo patentowaniu żywych organizmów, roślin i zwierząt, gdyż tego rodzaju ochrona patentowa szkodzi rolnictwu, prowadząc do traktowania rolnictwa, jako gałęzi przemysłu.” – mówił dziś poseł PiS do PE Janusz Wojciechowski

Kontrowersyjne przepisy mogą być również niezgodne z Konstytucją RP, a także braku wpływu ww. umowy na sytuację polskiej gospodarki, w tym w szczególności małych i średnich firm. Zarzuty dotyczą m.in. niezgodności z następującymi artykułami Konstytucji RP: art. 27, art. 77 ust. 2, art. 90, art. 178 ust. 1, art. 179.

Poniżej przedstawiamy pełną treść wystąpienia Konrada Szymańskiego:

System europejskiej ochrony patentowej miał pobudzić innowacje i ułatwić dostęp do ochrony sądowej na europejskim rynku. Takie były uzasadnienia zgłoszenia pakietu, nad którym mamy głosować.

Pakiet patentowy przynosi jednak skutki odwrotne od zamierzonych. Jego wprowadzenie w życie oznacza, że większość obywateli i firm będzie zmuszona do hurtowego przyjmowania tysięcy patentów wytworzonych poza ich jurysdykcją w języku innym niż urzędowy w danym państwie. Orzekanie w tych sprawach przesunie się do zagranicznych  sądów procedujących w obcych językach. Wzrosną koszty tłumaczenia, procedur i obsługi prawnej. Utrudniony będzie dostęp do sądu i ochrony prawnej.

Stworzymy system, w którym silni będą silniejsi, a słabsi zostaną osłabieni. Tym samym europejski patent stanie się mechanizmem protekcjonizmu, który utrudni mniejszym graczom wejście na innowacyjny rynek. Biorąc pod uwagę, że większość patentów  zgłaszają firm sektora małych i średnich przedsiębiorstw, proponowane regulacje ograniczą konkurencję ze szkodą dla europejskiej innowacyjności.

Poniżej przedstawiamy pełną treść wystąpienia Janusza Wojciechowskiego:

Winston Churchil powiedział kiedyś: „Ilekroć miałem racje, zawsze byłem w mniejszości.” Ja też byłem na tej sali w mniejszości przeciwko reformie rynku cukru. Jak się ostatecznie okazało miałem rację, gdyż przyniosła ona bardzo negatywne skutki.

Podobnie robię dziś sprzeciwiając się jednolitemu aktowi patentowemu. Czynię to dlatego, że w moim kraju akt ten odbierany jest zupełnie inaczej przez środowiska gospodarcze oraz  naukowców, którzy widzą w tym systemie wzrost kosztów przy uzyskiwaniu ochrony patentowej oraz przy jej egzekwowaniu, w szczególności dla małych firm i średnich przedsiębiorstw. Eksperci dostrzegają dodatkowo, że regulacje zawarte w projekcie są podporządkowane interesom silnych użytkowników systemu patentowego, prowadzących spory transgraniczne o dużym zasięgu terytorialnym.

Pragnę dodać, że sprzeciwiam się stanowczo patentowaniu żywych organizmów, roślin i zwierząt, gdyż tego rodzaju ochrona patentowa szkodzi rolnictwu, prowadząc do traktowania rolnictwa jako gałęzi przemysłu.

Mateusz Jan Kochanowski

drukuj