Kapitan polskiej reprezentacji Jakub Błaszczykowski podziękował kibicom za wsparcie, jakie otrzymali od nich piłkarze (M. Borawski)

Euro ogłoszone sukcesem

Prezydent dziękował naszej drużynie, która „dała nam satysfakcję, prowadząc ciężki bój, często bardzo piękny, który pozwalał nam na utrzymanie przekonania, że uczestniczymy niemalże do samego końca w tym wielkim wyścigu, w tej wielkiej konkurencji”. Wyraził przy tym nadzieję, że „doczekamy chwili, kiedy poprawa klimatu wobec polskiego futbolu zaowocuje też pełnią szczęścia, jaką są wspaniałe osiągnięcia sportowe”. Równie entuzjastyczne podejście prezentował premier Donald Tusk.

 
Komorowski, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju, zaznaczył, iż „udźwignęliśmy to piękne, ale trudne zadanie”, a przybyli do naszego kraju na mistrzostwa goście z zagranicy mogli zobaczyć Polskę „gościnną, dążącą do nowoczesności i znajdującą się na drodze rozwoju”.
Ten entuzjazm obu polityków przygasił trochę kapitan naszej reprezentacji Jakub Błaszczykowski. – Niestety, moja rola jest troszeczkę niewdzięczna, bo mam wrażenie, że tylko my nie do końca stanęliśmy na wysokości zadania, aczkolwiek gorąco, gorąco pragnę podziękować za całą organizację – mówił w imieniu naszej drużyny. Dziękował kibicom za wsparcie.
Wraz z reprezentantami miast gospodarzy Euro 2012, przedstawicielami naszej reprezentacji piłkarskiej i wolontariuszami prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk dokonali wczoraj podsumowania imprezy. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej ogłosili organizacyjnym sukcesem. Bronisław Komorowski zaznaczył, że cały świat zobaczył Polaków jako ludzi umiejących się bawić. – Zobaczyli Polskę ludzi gościnnych, Polskę ludzi wesołych, pogodnych, chcących i potrafiących się bawić i cieszyć – mówił prezydent, dziękując przy tym wszystkim Polakom, kibicom, samorządom i uczestniczącym w organizacji Euro. Podziękowania prezydent skierował też pod adresem rządu. – Chcę serdecznie podziękować rządowi, na ręce pana premiera – za odważne decyzje, niełatwe decyzje związane także z wydawaniem polskich pieniędzy. (…) Za decyzje, które będą oznaczały również to, że choć Euro się skończyło, to jednak będziemy się cieszyli różnymi dodatkowymi aspektami tych wydarzeń, jeżdżąc codziennie po polskich drogach, lądując na wspaniałych, zmodernizowanych lotniskach, oglądając dworce, ciesząc się również pięknymi wspomnieniami – stwierdził Komorowski.
Naszej drużynie dziękował również premier. – Rzeczywiście coś dziwnego działo się z nami wszystkimi przez te dni. (…) Bardzo pozytywnie zwariowaliśmy na punkcie naszej reprezentacji, naszych barw i Euro 2012 – mówił premier. A kierując słowa pod adresem naszych reprezentantów, stwierdził: „I tak daliście nam bardzo dużo”. – Chciałoby się coś obiecać po tak wspaniałym Euro 2012. Niektórzy chcą już mundialu, niektórzy olimpiady. Myślę, że wszystko przed nami, i nie stawiamy sobie z panem prezydentem żadnych barier. Ale to, co dzisiaj mi się ciśnie na usta, to najlepsze życzenia po adresem naszych piłkarzy, żeby w eliminacjach do mistrzostw świata zagrali jeszcze lepiej, bo na to rzeczywiście wszyscy czekamy – dodał Tusk.

 
Swoje zdanie co do organizacji Euro uznali za stosowne zaprezentować też politycy partii opozycyjnych. Solidarna Polska oceniła, że możemy mówić o udanych mistrzostwach, ale stało się to tylko  dzięki wysiłkowi włożonemu przez samorządy i kibiców w organizację i atmosferę turnieju. Bo już nasi piłkarze i polski rząd – w ocenie Solidarnej Polski – egzamin z Euro oblali. Patryk Jaki (SP) ocenił, że tak jak po „oblanym egzaminie” z pracy z polską reprezentacją odchodzi trener Franciszek Smuda, analogicznie powinien postąpić premier Tusk. Wyliczał, że rząd obiecywał „powstanie w Polsce na Euro 2012 ponad 3 tys. km autostrad i dróg ekspresowych, z czego powstało zaledwie około 500”, a zapowiadano także „reformę infrastruktury kolejowej”. – Z tego niemalże nic nie zostało. Do tego doszła fala bankructw przedsiębiorstw budowlanych – dodał. O ile jednak trenerowi Smudzie kończył się po Euro kontrakt na prowadzenie reprezentacji, to premierowi Tuskowi zostały jeszcze3 lata do kolejnych wyborów.

 
Leszek Miller (SLD) ocenił, że Euro zakończyło się dla Polski „spektakularnym sukcesem, zwłaszcza wizerunkowym”. Zaapelował jednocześnie do prezydenta Komorowskiego, aby patronował paktowi dla piłki nożnej – w którego ramach politycy i działacze piłkarscy porozmawialiby o tym, co można zrobić dla poprawy kondycji naszej piłki. W piątek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ocenił, że z punktu widzenia wykorzystania szansy na dokonanie „skoku cywilizacyjnego” dzięki organizacji Euro, impreza ta „skończyła się kompletną klęską”, a to np. z uwagi na to, że plany rządu PO budowy 4 tys. km dróg szybkiego ruchu i autostrad z skończyły się jedynie oddaniem około 600 kilometrów.

drukuj