fot. wikipedia

Ebola opanowała Afrykę

Liczba ofiar Eboli w Afryce Zachodniej sięgnęła 1427 na 2615 rozpoznanych przypadków zachorowań. Wirus rozprzestrzenia się szybko, na razie objął kraje afrykańskie.

W krajach dotkniętych epidemią Eboli, czyli Gwinei, Liberii, Nigerii i Sierra Leone – zmarło kolejnych 77 osób. Wcześniej w piątek WHO podała, że rozmiary epidemii Eboli w Afryce Zachodniej są niedoszacowane, ponieważ wielu chorych jest ukrywanych przez rodziny. Za szczególnie katastrofalną pod tym względem uznano sytuację w Sierra Leone i w Liberii. Zdaniem przedstawicieli światowej organizacji zdrowia, wirus można jeszcze opanować.

– Sytuacja nie jest beznadziejna, bo Ebola nie jest nową chorobą. Jest to epidemia nad którą pracujemy i walczymy od lat. To infekcja i gdy zrozumiesz, jak jest przekazywana z osoby na osobę, wówczas będziesz miał klucz do tego, jak powstrzymać epidemię – powiadamia Keiji Fukuda, zastępca dyrektora generalnego ds. bezpieczeństwa zdrowotnego WHO.

Podstawowym problemem jest brak odpowiedniej opieki zdrowotnej, w tym diagnostyki chorób. Nie pomagają też sami mieszkańcy Afryki, którzy często ukrywają swoich chorych bliskich, przyczyniając się do dalszego rozprzestrzeniania Eboli.

– Ze względu na brak systemu opieki zdrowotnej w Afryce jest możliwość rozprzestrzeniania się chorób. Ebola może bardzo szybko się przemieszczać. Dlatego warto podjąć wszelkie środki ostrożności – informuje Keijii Fukuda.

Prace nad wynalezieniem skutecznego leku podjęli już Amerykanie oraz Rosjanie. Leku na Ebolę poszukują także Chińczycy. Odczynnik wypracowany przez akademię wojskowych nauk medycznych w tym kraju może być już masowo produkowany. Chińczycy zapewniają o jego skuteczności.

– Nasz odczynnik jest w stanie zakończyć okres testowy wirusa Ebola w przeciągu trzech, czterech godzin od otrzymania próbki przez pacjenta, u którego podejrzewa się zarażenie. Otrzymaliśmy już niezbędną zgodę na produkcję. Teraz będziemy w stanie szybko dostarczyć próbki do ich przyszłych użytkowników – mówił Liu Yan, dyrektor ds. sprzedaży Shenzhen Puruikang Biotechnology.

Tymczasem w Demokratycznej Republice Konga wybuchła epidemia krwotocznego zapalenia przewodu pokarmowego. Według doniesień  zmarło 70 osób. Faktyczna liczba zgonów jest prawdopodobnie znacznie większa. Łączna liczba zarażonych ma sięgać sześciuset osób.

TV Trwam News

drukuj