fot. pixabay.com

Dziś rozpocznie się dwudniowy szczyt Rady Europejskiej w Brukseli

Szefowie państw i rządów Unii Europejskiej, oprócz problemów związanych z epidemią COVID-19 i wypracowaniem umowy po-brexitowej, mają się zająć sprawą klimatu.

Unijne instytucje takie jak PE czy Komisja Europejska przedstawiły różne cele redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. To nie podoba się wielu europosłom.

Prezydenci i premierzy krajów europejskich przyjadą o godz. 13.30 do siedziby instytucji, która zgodnie z unijnym traktatem nadaje kierunek Unii.

Najpierw pod lupę wezmą problem opracowania i dystrybucji szczepionki przeciwko COVID-19 na szczeblu Unii Europejskiej, następnie przyszłe relacje z Wielką Brytanią. Z agendy nie schodzi jednak jeden z najważniejszych problemów unijnych liderów, który zarówno w Parlamencie Europejskim, jak i poza nim wywołuje niemałe kontrowersje. Sprawa dotyczy europejskiego prawa klimatycznego.

Przypomnieć należy, że zwolennicy tzw. zielonej transformacji przeforsowali ostatnio w Parlamencie Europejskim zapis mówiący o tym, że celem klimatycznym Unii na 2030 rok ma być redukcja emisji o 60 proc. w porównaniu z rokiem 1990. Teraz do tego ma odnieść się Rada Europejska. Tego typu propozycje redukcji gazów cieplarnianych zostały ostro skrytykowane przez niektórych deputowanych.

– Szef Rady Europejskiej proponuje, aby przy kolacji – może między przystawką a pierwszym daniem, a może przy deserze szefowie rządów państw Unii dyskutowali o polityce klimatycznej. O tym, czy ta redukcja ma być 55 proc. (jak to proponuje Komisja Europejska), Parlament Europejski licytuje i daje 60 proc. To nie wygląda poważnie. W grę wchodzą miejsca pracy dla milionów ludzi. Jako polski polityk muszę dbać o interesy Polaków, polskich rodzin, o ich miejsca pracy – powiedział europoseł Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Zdaniem Ryszarda Czarneckiego tego rodzaju unijnej licytacji w polityce ekologiczno-klimatycznej trzeba powiedzieć stop.      Szczyt Rady Europejskiej ma potrwać do piątku. Zakończą go konferencje prasowe szefów rządów i głów państw UE.

 

RIRM/Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj