fot. PAP/Marcin Gadomski

Dyrektor IPN Gdańsk: Profanowanie tragedii ofiar Grudnia’70 jest niegodne i oburzające

Odnosząc się do informacji o sparodiowaniu przez protestujących  śmierci Zbyszka Godlewskiego, wyrażam głębokie oburzenie i zaniepokojenie. Obok Pomnika Poległych Stoczniowców, który w Grudniu 1980 roku stanął w Gdańsku, to właśnie śmierć w Gdyni młodego chłopca pochodzącego z Elbląga, któremu nadano nowe, balladowe imię i nazwisko „Janek Wiśniewski”, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli zbrodni komunistycznych władz w grudniu 1970 roku – wskazał w oświadczeniu prof. dr hab. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk.

Od kilku dni na ulicach polskich miast odbywają się protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stanął po stronie życia chorych nienarodzonych dzieci. Manifestanci niszczą kościoły oraz pomniki osób zasłużonych w historii naszej Ojczyzny. Po znieważeniu monumentów św. Jana Pawła II, i Armii Krajowej postanowili zdeptać kolejny ważny dla Polski symbol. Podczas protestu w Gdyni zainscenizowano pochód ze zwłokami Zbigniewa Godlewskiego „Janka Wiśniewskiego” – ofiary Grudnia 1970.

Do haniebnej parodii odniósł się prof. dr hab. Mirosław Golon, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. Publikujemy pełną treść oświadczenia. [zobacz]

„Odnosząc się do medialnych doniesień informujących o sparodiowaniu przez protestujących (przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji) śmierci Zbyszka Godlewskiego, wyrażam głębokie oburzenie i zaniepokojenie. Żaden protest nie daje prawa do tego typu profanacji.

Zbyszek Godlewski jest bohaterem słynnej „Ballady o Janku Wiśniewskim”. Pochodził z Zielonej Góry. W Elblągu od 1969 r. uczył się w szkole zawodowej o kierunku mięsnym. 28 listopada 1970 r. został zatrudniony w Porcie Gdyńskim jako sztauer. Został zastrzelony w czasie Grudnia’70 roku przez żołnierzy LWP. W chwili śmierci miał 18 lat. Protestujący przemaszerowali z jego ciałem niesionym na drzwiach ulicami Gdyni.

Obok Pomnika Poległych Stoczniowców, który w Grudniu 1980 roku stanął w Gdańsku, to właśnie śmierć w Gdyni młodego chłopca pochodzącego z Elbląga, któremu nadano nowe, balladowe imię i nazwisko „Janek Wiśniewski”, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli zbrodni komunistycznych władz w grudniu 1970 roku.

Pomordowanym należy się godna pamięć, szczególnie w kontekście przypadającej w tym roku 50. rocznicy Grudnia’70. Gdynia ma tu szczególne zobowiązanie, gdyż to właśnie w mieście „z morza i marzeń” poległo najwięcej, aż osiemnaście ofiar. Setki odniosły rany, a tysiące padło ofiarami innych prześladowań”.

radiomaryja.pl/gdansk.ipn

drukuj