fot. PAP

Druzgocący raport z kontroli MSZ

Blisko 4,5 mln zł – tyle wydał resort spraw zagranicznych w latach 2009-13 na zakup mebli. Raport z kontroli MSZ jest druzgocący. Kontrolerzy stwierdzają: „niecelowość, niegospodarność i nierzetelne planowanie zakupów”. Ich zdaniem inne urzędy kupowały meble trzykrotnie tańsze.

Rzecznik ministerstwa Marcin Wojciechowski próbuje jednak tłumaczyć, że nowe meble mają trafić do centrali ministerstwa i placówek, które przechodzą „intensywną modernizację”. Zapewnił, że zalecenia kontroli są realizowane na bieżąco.

Kontrolerzy wytykają kierownictwu MSZ, że kupiło aż 3,2 tys. sztuk mebli. Z raportu wynika też, że nie wszystkie trafiły do MSZ, niektóre są w magazynach, a za składowanie mebli pobierana jest dodatkowa opłata.

Poseł Marek Suski z PiS-u, podkreśla, że niegospodarność, rozrzutność i bezmyślność wpisuje się w politykę obecnego rządu. Niestety, to wszystko odbywa się kosztem obywateli- dodaje parlamentarzysta.

– Platforma Obywatelska obiecywała, że zrobi wszystko, żeby wszystkim żyło się lepiej. Tymczasem jak widać, robi wszystko, by dobrze się żyło swoim. Nie dba o dobrobyt Polaków. Bardzo wielu ludzi ma renty, czy emerytury w wysokości kilkuset złotych, a oni potrafią zamawiać trunki po kilkaset złotych za jedną butelkę, czy też luksusowe meble. No, to jest oczywiście zachowanie nieodpowiedzialne, pokazujące, że ci ludzie nie dorośli do władzy. Skromność w państwie takim jak nasze, gdzie bardzo wielu ludziom żyje się bardzo biednie, wręcz poniżej minimum egzystencji, jest cechą bardzo negatywną. To pokazuje, że ci ludzie nie mają moralnych kwalifikacji do sprawowania władzy- powiedział poseł Suski.

Według poseł PO Julii Pitery, byłej pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, urzędnicy MSZ odpowiedzialni za przetargi powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

RIRM

drukuj