fot. PAP/Tomasz Gzell

Dr W. Jakubowski: Mamy wciąż do czynienia z próbami destabilizacji całego systemu oświaty i to nie może być odbierane jako coś pozytywnego

Ten rok oceniam jako kolejny bardzo trudny rok dla nauczycieli, ale także dla uczniów, bo nic nie sprzyja atmosferze szkolnej, jak stabilizacja. Natomiast mamy wciąż do czynienia z próbami destabilizacji całego systemu i to nie może być odbierane jako coś pozytywnego – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, polemizując z podsumowaniem minionego roku szkolnego dokonanego przez minister edukacji narodowej.

Minister edukacji, Barbara Nowacka, stwierdziła, że rok szkolny 2024/2025 można uznać za udany. Jako sukcesy wymieniła podwyżki dla nauczycieli, zmniejszenie obciążeń programowych dla uczniów oraz odbudowę szkół zniszczonych przez wrześniową powódź. Nieco innego zdania jest dr Waldemar Jakubowski z oświatowej „Solidarności”.

–  Ten rok oceniam jako kolejny bardzo trudny rok dla nauczycieli, ale także dla uczniów, bo nic nie sprzyja atmosferze szkolnej, jak stabilizacja. Natomiast mamy wciąż do czynienia z próbami destabilizacji całego systemu i to nie może być odbierane jako coś pozytywnego. (…) Gwałtowne zmiany, w moim przekonaniu podyktowane ideologicznie i takie, na które wcale nauczyciele nie czekali – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Związkowiec wymienił tu likwidację prac domowych, obcinanie podstaw programowych, walkę z nauczaniem religii i kontrowersyjne propozycje nowych przedmiotów: edukacji zdrowotnej, edukacji obywatelskiej i edukacji klimatycznej. Wskazał też na kłopoty związane z edukacją włączającą, której obecny model – jak przyznaje nawet samo MEN – nie jest dobry.

Środowisko pracowników oświaty oczekuje od rządzących innych zmian.

– Przede wszystkim stałego powiązania płac nauczycielskich ze wskaźnikami w gospodarce, jak chce tego „Solidarność”, płacy zasadniczej z przeciętną w sektorze przedsiębiorstw, tak żeby nauczyciel dyplomowany miał 150 proc. tej przeciętnej jako płacy zasadniczej. Odgórnej regulacji dodatków – takiej, żeby one obowiązywały w całej Polsce. Kwestii związanych z nadgodzinami, z godzinami nadliczbowymi, gdzie jest bardzo dużo kontrowersji, często nadużyć, wykorzystywania niejasności prawnych i nauczyciele najzwyczajniej w świecie są – powiem dość ostro – grabieni – wymieniał rozmówca TV Trwam.

Z kolei w kwestii ideologizacji polskiej szkoły – jak przewiduje dr Waldemar Jakubowski – rządzący są w stanie zrobić kolejny krok, bo teraz, po wyborach, nie muszą już przemilczać kontrowersyjnych kwestii, by zabiegać o centroprawicowy elektorat.

– To nie tylko edukacja zdrowotna i seksualizacja najmłodszych, czy też przedstawienie wizerunku świata, który nie istnieje. Jest także aspekt (…) edukacji klimatycznej, czyli tzw. klimatyzmu (…) – ideologii, która każe niby nam oszczędzać, a tak naprawdę prowadzi nasze państwo do ruiny i do pauperyzowania społeczeństwa, z czym my jako „Solidarność” bardzo mocno walczymy, (…) bo to jest coś, co może nas absolutnie pozbawić i suwerenności, i dobrobytu, do którego się już troszeczkę jako Polacy przyzwyczailiśmy – zwrócił uwagę związkowiec.

Ideologiczny charakter ma także walka z religią w szkołach. Barbara Nowacka nazwała ją „uporządkowaniem relacji państwo-Kościół”.

– Jak można mówić o uporządkowaniu w sytuacji, kiedy każda decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej jest podważana na gruncie prawnym, czy to w oparciu o konstytucję, czy konkordat, czy inne akty ustawodawcze? Jak możemy mówić o stabilizacji, kiedy teraz dyrektorzy szkół są między młotem a kowadłem? [Rządzący – radiomaryja.pl] zalecają niewliczanie religii do średniej, podczas gdy wiadomo, że są prawne ekspertyzy, w tym Trybunału Konstytucyjnego, który tego zabrania, wskazując wyraźnie na nierówności obywatelskie. Nie wiem, jak można mówić o stabilizacji, kiedy się narusza cały system prawny – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Sprzeciw wobec usuwania religii i etyki ze szkół wyraziła spora część Polaków. [Pod obywatelskim projektem „TAK dla religii i etyki w szkołach” podpisało się aż pół miliona osób].

radiomaryja.pl

drukuj