fot. pixabay.com

Dr R. Derewenda: Prezydent Rzeczypospolitej mówi wprost o bestialstwie Niemców w czasie II wojny światowej. Znajdą się tacy, którym będzie zależało, aby nie mógł wobec świata wypowiadać takich słów

Jestem zszokowany sytuacją, jaka miała miejsce w Muzeum. Prezydent reprezentuje państwo i naród polski. Prezydent Rzeczypospolitej mówi wprost o bestialstwie Niemców w czasie II wojny światowej. Znajdziemy takich, którzy nie będą chcieli przypominania tej prawdy choćby z prostego powodu – Niemcy nigdy nie wypłacili Polsce reparacji, nigdy nie wypłacili Polsce odszkodowań, jakie są winni. Kiedy prezydent na arenie międzynarodowej przypomina o tym, co miało miejsce – bo przecież na takich spotkaniach są przedstawiciele wielu krajów – znajdą się tacy, którym będzie zależało na tym, aby prezydent nie mógł wobec świata wypowiadać takich słów. Polacy są niejako strażnikiem pamięci nie tylko o samej wojnie, ale również o bestialstwie, o piekle na ziemi, jakie Niemcy stworzyli właśnie w obozach koncentracyjnych – mówił dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Karol Nawrocki nie został dopuszczony do głosu w trakcie głównych obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Muzeum Auschwitz jest podporządkowane ministerstwu kultury, a Międzynarodowa Rada Oświęcimska, której członków powołuje premier, zdecydowała o tym, kto zabiera głos podczas obchodów.

– Jestem zszokowany sytuacją, jaka miała miejsce w Muzeum. Prezydent reprezentuje państwo i naród polski. Prezydent dr Karol Nawrocki jest nie tylko prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, ale również reprezentuje nasz naród, naród polski. Auschwitz jako obóz koncentracyjny Niemcy wybudowali z myślą o tym, aby eksterminować polskie elity – wszystkich tych, którzy stanowili potencjalne zagrożenie dla budowy wielkich Niemiec (…). Data, którą obchodziliśmy pod koniec stycznia, kiedy Armia Czerwona dotarła do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, gdy świat mógł poznać prawdę o tym nieludzkim miejscu na ziemi, to data również związana z historią nie tylko jednego narodu czy jednej grupy, która była mordowana w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, ale przede wszystkim jest to moment symboliczny, w którym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przypomina prawdę o tych wydarzeniach. O tym, jak Niemcy zgotowali piekło na ziemi w tej części Europy, w tym miejscu, tworząc właśnie obóz koncentracyjny. Sprawą naturalną jest, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zabiera głos – zwracał uwagę dr Robert Derewenda.

Gość audycji przekonywał, że państwo polskie musi zadbać o to, by pamięć o bestialskich niemieckich zbrodniach na Polakach nie umarła, bo ze strony oprawców nie może liczyć na odpowiednie upamiętnienie czy odszkodowanie.

– Jesteśmy odpowiedzialni za tę historię, zwłaszcza wobec tych, którzy zginęli, zostali zamordowani. Te osoby, polscy obywatele nie mogą dojść już swoich praw wobec państwa niemieckiego za krzywdy, jakich doznali, za rabunek ich mienia, przede wszystkim za tortury, ich śmierć. W sposób naturalny sukcesorem tej historii jest rzeczywiście państwo polskie, na czele którego stoi prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dr Karol Nawrocki. Po wojnie państwo polskie – biedne, komunistyczne – (…) zabezpieczyło właśnie takie miejsca, jak dawny obóz koncentracyjny na Majdanku czy cały system obozowy Auschwitz-Birkenau. Proszę spojrzeć na Niemcy – tam nie ma takiego zabezpieczenia. Niemcy nie dokonali zabezpieczenia muzealnego dawnych niemieckich obozów, które były na terenie samych Niemiec. Polacy zadbali o tę pamięć, dlatego tym bardziej sprawą ważną jest, aby przypominać całemu światu, że Polacy są niejako strażnikiem pamięci nie tylko o samej wojnie, ale również o bestialstwie, o piekle na ziemi, jakie Niemcy stworzyli właśnie w obozach koncentracyjnych – akcentował historyk.

Dr Robert Derewenda dodał, że sprawą naturalną jest, by pokazywać tę „machinę zbrodni”, jaką stworzyli Niemcy, a także przypominać, że II wojna światowa to nie tylko sam Holokaust.

– II wojna światowa, zwłaszcza na terenie państwa polskiego, wymaga przypominania o tym, jak Niemcy prowadzili tę wojnę. Nie tylko zajęli państwo polskie, nie tylko grabili nasze ziemie, ale również mordowali ludność, która na tych terenach mieszkała. Trzeba o tym przypominać (…). Prezydent Karol Nawrocki jest bardzo odważny w swoich wypowiedziach, nazywa sprawy po imieniu, mówi prawdę. Tam, gdzie mamy do czynienia z katem, nazywa katów po imieniu (…). Prezydent Rzeczypospolitej wprost mówi o bestialstwie Niemców w czasie II wojny światowej. Znajdziemy takich, którzy nie będą chcieli przypominania tej prawdy choćby z prostego powodu – Niemcy nigdy nie wypłacili Polsce reparacji, nigdy nie wypłacili Polsce odszkodowań, jakie są winni (…). Kiedy prezydent na arenie międzynarodowej przypomina o tym, co miało miejsce – bo przecież na takich spotkaniach są przedstawiciele wielu krajów – znajdą się tacy, którym będzie zależało na tym, aby prezydent nie mógł wobec świata wypowiadać takich słów – zauważył dyrektor oddziału IPN w Lublinie.

Historyk przypomniał także zbrodnie, jakich Niemcy dokonywali na polskich dzieciach.

– Na Zamojszczyźnie Niemcy wieś po wsi rozpoczęli od roku 1942 wysiedlanie rdzennej ludności polskiej. Dzieci (…) były germanizowane, oddawane niemieckim rodzinom, traciły swoją tożsamość. Tylko niewiele z nich wróciło (…). Zimą, w tragicznych warunkach, dzieci umierały z głodu, umierały z zimna albo trafiały na poniewierkę czy na przykład były więźniami chociażby w obozie, który Niemcy stworzyli specjalnie dla dzieci. W samym środku getta łódzkiego Niemcy stworzyli obóz dla polskich dzieci – mówił gość audycji.

Całą rozmowę z dr. Robertem Derewendą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj