Dr M. Kawa: USA nie załatwią za nas kwestii obronnych, ale są ważnym elementem odstraszania, a to wpływa na PKB Polski
W relacjach polsko-amerykańskich ze strony polskiego rządu zabrakło dyplomacji. Rosja wykorzystuje napięcia, które są niepotrzebne. Oczywiście Amerykanie nie załatwią za nas kwestii obronnych, ale są ważnym elementem odstraszania. To wpływa na nasze PKB, na inwestowanie w Polsce. Gra się jeszcze nie skończyła. Bądźmy czujni. Mam nadzieję, że ta kosztowna lekcja została wyciągnięta. Donald Trump zagrał bardzo transakcyjnie. Polskie władze nie chcą się przyznać, ile będzie kosztowała relokacja żołnierzy USA nad Wisłę – powiedział dr Marek Kawa, amerykanista, na antenie Telewizji Trwam w sobotnim programie „Polski punkt widzenia”.
Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Jak poinformował prezydent USA, Donald Trump, we wpisie w mediach społecznościowych decyzja ta ma związek z „sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparł, oraz relacjami Amerykanów z nim”.
– Irytuje mnie to, co od jakiegoś czasu dzieje się na naszym poziomie relacji polsko-amerykańskich. (…) Donald Trump jest też zniesmaczony brakiem wsparcia w jego ofensywie na Bliskim Wschodzie czy w innych częściach świata. W ostatnich miesiącach widzimy aktywną politykę prezydenta USA. (…) Zaskakuje mnie, dlaczego tak napinamy relacje polsko-amerykańskie i polsko-izraelskie w kontekście tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone patrzą w szerszym kontekście na to, czy wypełniamy nasze zobowiązania w ramach NATO i (…) jaką spełniamy rolę dzisiaj we wsparciu USA. To nie znaczy, że nie mamy mieć swojego zdania w kwestii ataku na Iran czy tego, co robi Izrael, ale musimy brać pod uwagę tego koszty. Jeżeli stawiamy w kwestii obronnej na sojusz bilateralny ze Stanami Zjednoczonymi, to nie powinniśmy napinać tych sytuacji – ocenił dr Marek Kawa.
Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego – ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy.
Dobre sojusze to sojusze oparte na współpracy, wzajemnym szacunku i dbaniu o nasze wspólne bezpieczeństwo.Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 21, 2026
Amerykanista zaznaczył, że Polska „zapłaciła dużą cenę, żeby wojska Stanów Zjednoczonych pozostały. O tym się nie mówi wprost. Są >>legendy<< tworzone przez media mainstreamowe, że to zasługa tego czy innego polityka, ale z czasem wyjdzie, jaki był tego koszt”.
– Myślę o koszcie finansowym, a być może koszcie politycznym, który Donald Trump czy administracja amerykańska będą sprawdzać – powiedział.
Dr Marek Kawa wskazał, że ostatnie działania polskiego rządu to „ryzykowna gra, którą ryzykuje się naszym bezpieczeństwem. Tymczasem Rosja odczytuje to błyskawicznie, co pokazuje sytuacja na Litwie. Do tej pory nie mieliśmy sytuacji, aby ewakuowano najwyższe władze czy obywatele musieli się chronić”.
– Rosja wykorzystuje napięcia, które są niepotrzebne. Zabrakło finezyjnej gry, dyplomacji. (…) Amerykanie nie załatwią za nas kwestii obronnych. To musi być przede wszystkim na naszych barkach wojskowych, przemysłowych, strategicznych, ale są ważnym elementem odstraszania. To wpływa na nasze PKB, na inwestowanie w Polsce. (…) Gra się jeszcze nie skończyła. Bądźmy czujni. Mam nadzieję, że ta kosztowna lekcja została wyciągnięta. Trump zagrał bardzo transakcyjnie. Polskie władze nie chcą się przyznać, ile to będzie kosztowało. (…) Rola prezydenta była ważna, ale Amerykanie patrzą, kto realnie rządzi w Polsce, kto kreuje budżet i podejmuje decyzje strategiczne – zwrócił uwagę gość Telewizji Trwam.
Warszawa szuka alternatyw dla sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. W maju 2025 roku Polska podpisała z Francją traktat przewidujący m.in. wzajemne gwarancje bezpieczeństwa. W dokumencie zawarto klauzulę wsparcia militarnego na wypadek ataku na którekolwiek z państw. Natomiast we wtorek rząd Donalda Tuska ma podpisać traktat z Wielką Brytanią, a na czerwiec zaplanowane jest sfinalizowanie umowy obronnej z Niemcami.
– Nasuwają nam się analogie historyczne. Kilka lat temu Władimir Putin rozpoczął wojnę na Ukrainie. Tam było pewne „sprawdzam”, kto i jak się zachowa. Polska znowu była ambitnym, aktywnym partnerem. Mieliśmy dużą część w uratowaniu Ukrainy. (…) Stąd jesteśmy dziś wrogiem dla Rosji i elementem celów, co widzimy poprzez wojnę hybrydową. (…) Pamiętamy jednocześnie ówczesne reakcje, zwłaszcza Niemiec i Francji. Co wyszło z negocjacji prowadzonych przez Emmanuela Macrona? Posłużyły one Putinowi tylko do uśpienia sytuacji, mimo że wszystkie sygnały wywiadowcze pokazywały, że wojna jest bardzo realna – wskazał dr Marek Kawa.
radiomaryja.pl



