Dr J. Saryusz-Wolski: Nieprzyjęcie nowego unijnego budżetu skutkowałoby stanem korzystniejszym dla Polski
Prezydentowi przysługuje prawo głosu w decyzji dotyczącej nowego budżetu UE, która wymaga ustawy sejmowej i ratyfikacji prezydenta. Stary budżet jest dla Polski dużo bardziej korzystny, ponieważ wielkości funduszy zarówno rolnych, jak i regionalnych są większe i wprawdzie jest tam mechanizm warunkowości, ale dużo słabszy. Tak więc nieprzyjęcie budżetu skutkowałoby dla Polski stanem korzystniejszym – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Jacek Saryusz-Wolski, doradca społeczny prezydenta Karola Nawrockiego.
Unia Europejska przygotowuje budżet na kolejne lata. Zawarto w nim niebezpieczny mechanizm warunkowości, uzależniający wypłaty środków od realizacji pewnych zideologizowanych kryteriów.
Dr Jacek Saryusz-Wolski wskazuje, że prezydent RP może zatrzymać niekorzystny dla Polski unijny budżet. Głowie państwa przysługuje prawo głosu dotyczące wchodzącej w skład unijnego budżetu decyzji ws. zasobów własnych.
‼️‼️‼️PREZYDENT RP MOŻE, WETUJĄC, ZATRZYMAĆ NIEKORZYSTNY DLA POLSKI NOWY 7-LETNI BUDŻET UE‼️‼️‼️
‼️Dobrze byłoby aby negocjując go Rząd @donaldtusk i @MF_GOV_PL antycypowali i uwzględnili to, by uniknąć zaskoczenia‼️
Projekt nowego budżetu UE zawiera wzmocnioną i…
— Jacek Saryusz-Wolski (@JSaryuszWolski) August 25, 2026
– Prezydentowi przysługuje prawo głosu w tej decyzji, która wymaga ustawy sejmowej i ratyfikacji prezydenta. Kompetencja prezydenta polega na tym, że może albo tę ustawę podpisać i ratyfikować, albo odmówić. To jest esencja tej sytuacji. Mamy przed sobą już w zasadzie sześć miesięcy, bo oni chcą domknąć te prace do końca grudnia 2026 r., bo się boją wyników wyborów we Francji, w Polsce, w Hiszpanii i we Włoszech, które nadchodzą w 2027 roku – zwrócił uwagę prezydencki doradca.
Jak zaznaczył gość „Aktualności dnia”, bez decyzji o zasobach własnych, czyli decyzji strony dochodowej, budżetu po prostu nie ma.
Pojawiają się wątpliwości, ponieważ podobnie było z unijną pożyczką SAFE, która przeszła mimo weta prezydenta,
– Tak, jest precedens, że znaczne obciążenie budżetowe zostało, [przyjęte – radiomaryja.pl] sprzecznie z prawem. Droga ustawowa i tym samym głos prezydenta zostały pominięte. Zrobiono to w trybie zarządzenia, czyli aktu prawnego wewnątrzrządowego, z naruszeniem konstytucji. Rozumiem, że ukryte pytanie jest, czy i tym razem można ominąć prezydenta? W sytuacji, kiedy gwałci się konstytucję – tak – powiedział rozmówca Radia Maryja.
Dr Jacek Saryusz-Wolski zaznaczył, że w przypadku nieprzyjęcia budżetu stosuje się prowizorium, czyli stary budżet. Jest to rozwiązanie przewidziane w prawie unijnym.
– Stary budżet jest dla Polski dużo bardziej korzystny (…), ponieważ wielkości funduszy zarówno rolnych, jak i regionalnych są większe i wprawdzie jest tam mechanizm warunkowości, ale dużo słabszy. Tak więc nieprzyjęcie budżetu skutkowałoby dla Polski stanem korzystniejszym – zwrócił uwagę prezydencki doradca.
Całość rozmowy z Jackiem Saryuszem-Wolskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl




