fot. PAP/Leszek Szymański

Donald Tusk chce przyspieszyć polityczne rozliczenia. Nowy minister sprawiedliwości ma zrealizować ten plan

Nowy minister sprawiedliwości ma za zadanie przyspieszenie tzw. rozliczeń, czyli stawianie politycznych zarzutów wobec poprzedników przy wykorzystaniu aparatu państwowego. To także parasol ochronny dla tych, którym za rządów Zjednoczonej Prawicy stawiono zarzuty, a dziś są blisko rządu Donalda Tuska.

Koalicja rządowa oczekuje, że minister Waldemar Żurek będzie bardziej skuteczny w ściganiu przeciwników politycznych. Zresztą Donald Tusk na pierwszy posiedzeniu nowego gabinetu mówił do ministra Waldemara Żurka, że Polska potrzebuje silnego Prokuratora Generalnego. Jednak za tymi słowami kryje się niepokojący sygnał – prokuratura ma być narzędziem w rękach władzy do walki z opozycją.

W kontekście nowych nominacji, red. Artur Kowalski z „Naszego Dziennika” zauważył, że działania podejmowane przez poprzednich ministrów, takich jak Adam Bodnar, nie osłabną, lecz wręcz będą kontynuowane w intensywniejszej formie.

– Na pewno nie osłabną te działania, które były podejmowane przez Bodnara. Dalszy ciąg robienia chaosu – podkreślił red. Artur Kowalski.

Z kolei red. Aneta Przysiężniuk-Parys wskazała na niebezpieczeństwo związane z możliwym powołaniem prok. Ewy Wrzosek na stanowisko Prokuratora Krajowego, podkreślając, że takie decyzje potwierdzają, jak daleko sięgają polityczne działania w strukturach wymiaru sprawiedliwości.

– Postanowiono tutaj wystawić kogoś, kto nie będzie miał żadnych skrupułów, żeby chronić swoich, nadzwyczajną kastę. Możemy się spodziewać, że prok. Wrzosek ma być Prokuratorem Krajowym, to by pokazało, ze macki tych ludzi są bardzo długie – wskazała red. Aneta Przysiężniuk-Parys z „Naszego Dziennika.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj