fot. PAP/Leszek Szymański

Do prokuratury trafi dziś zawiadomienie ws. awarii oczyszczalni ścieków „Czajka”

Według zapowiedzi wiceministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorza Witkowskiego, już dziś do prokuratury ma trafić zawiadomienie ws. awarii w stołecznej oczyszczalni ścieków Czajka. Polityk nie ukrywa, że cała sytuacja wymaga dogłębnego wyjaśnienia.

W sobotę doszło do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie. W efekcie prowadzony jest tam awaryjny zrzut ścieków do Wisły. Na polecenie resortu środowiska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi badania dotyczące skali zagrożenia dla przyrody. Próbki wody pobiera Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska oraz sanepid. [czytaj więcej] 

W niedzielę prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ocenił, że „to, z czym mamy do czynienia, to przede wszystkim błędne decyzje, które były podejmowane w przeszłości”. Jak wskazał, nie ma wątpliwości, że „mamy do czynienia z wadą systemową”. Tymczasem wiceszef resortu gospodarki morskiej Grzegorz Witkowski przypomina, że w ubiegłym roku także doszło do awarii w „Czajce”.

– Nie może być sytuacji, w której raptem 8 miesięcy po oddania za grube miliony złotych naprawionego rurociągu, wydarza się bardzo podobna awaria, która jeszcze nie wiadomo, jakie przyniesie konsekwencje. Słyszymy od przedstawicieli ratusza, że rozszczelnienie rurociągu nastąpiło w innym miejscu niż ten remontowany, czyli rozumiem, że znowu wydamy jako rząd 40 milionów na naprawę, tak żeby się za rok dowiedzieć, że znowu coś się zepsuło. Mam nadzieję, że oprócz inżynierów, którzy będą naprawiać ten kolektor również zespół prokuratorów zajmie się wyjaśnieniem o co chodzi – mówi wiceszef resortu gospodarki morskiej.

Z powodu obfitych opadów deszczu przelew nieczystości wzrósł z 15 do 20 tys. litrów na sekundę. Fala ze ściekami na Wiśle dotarła z Warszawy do Płocka, następnie zwolni na zbiorniku we Włocławku, a w ciągu kolejnej doby dotrze do Torunia. Służby Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz sanepidu pobierają próbki i stale kontrolują jakość wody na odcinku Warszawa-Płock. Z kolei pracownicy Wód Polskich na tym odcinku monitorują miejsca zastoisk na Wiśle. Po ulewnych opadach stan wody w rzece wzrósł o 5 cm.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM/wody.gov.pl

drukuj