fot. flickr.com

Do Grecji trafi dziś 7,16 mld euro pożyczki

Grecja dostanie dziś pilną pożyczkę wysokości 7,16 mld euro. W piątek po południu kraje Unii Europejskiej formalnie zgodziły się na wykorzystanie w tym celu środków z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji Finansowej, czyli wspólnych dla wszystkich państw unijnych, a nie tylko strefy euro.

Pożyczka została udzielona na trzy miesiące. Pieniądze mają pozwolić Grecji na uregulowanie zaległości wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i spłatę części należności wobec Europejskiego Banku Centralnego.

Kraje spoza strefy euro otrzymały gwarancje na wypadek, gdyby Grecja nie była w stanie spłacić pożyczki. Jako zabezpieczenie mają służyć zyski z obligacji, zakupionych przez Europejski Bank Centralny. Dodatkowo gwarancją będą fundusze przeznaczone w budżecie dla Grecji. Mogą one zostać pomniejszone o kwotę niespłaconej pożyczki.

Leokadia Oręziak, prof. zwyczajny w katedrze finansów międzynarodowych SGH, mówi, że trudno jest ocenić jak realne są to gwarancje. Wiadomo, że sytuacja Grecji jest trudna i nie ma szans, by spłaciła ona pożyczkę.

– Chcielibyśmy wierzyć, że to są takie gwarancje, które rzeczywiście będą miały zastosowanie, jeżeli okaże się, że od Grecji nie można odzyskać tych pieniędzy. W każdym razie taka pożyczka udzielona na szybko, to też jest rozwiązanie, które w istocie niczego nie rozwiązuje. Kraje UE a w szczególności kraje strefy euro starają się jak najdalej odsuwać od siebie to, że właściwie jedynym rozwiązaniem byłoby znaczące zredukowanie długu. Grecja oczywiście zaniechałaby jakichś dalszych działań modernizujących gospodarkę, ale dług doszedł już do takiego poziomu, że bez jego znacznej redukcji Grecja w ogóle nie ruszy z niczym do przodu. Kraje strefy euro potrzebują nie wiem czego jeszcze, żeby zgodzić się na to rozwiązanie dotyczące faktycznej redukcji długu – komentuje prof. Leokadia Oręziak.

Na razie strefa euro odrzuca możliwość nominalnej redukcji zadłużenia Grecji. Zamiast tego negocjowany jest trzeci program pomocy dla tego kraju. Rozmowy mają potrwać kilka tygodni. Potrzeby finansowe Grecji oceniono na 82-86 mld euro i tyle maksymalnie może wynieść wartość nowego trzyletniego programu pomocowego.

RIRM

drukuj