fot. PAP/EPA

Deklaracje nie rozwiążą problemów rolników

W Monachium minister Radosław Sikorski mówił, że problemy rolników trzeba rozwiązać, by nie zaciemniać obrazu polskiej solidarności z Ukrainą. Dziś jednak ani rząd, ani Bruksela, ani Kijów, nie kładą na stole propozycji, jakie mogłyby zatrzymać rolnicze protesty.

W trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, mówił, że pod presją Ukraina została dopuszczona do jednolitego rynku bez żadnych warunków i okresów przejściowych, a wobec tego problemu jednym z rozwiązań, jakie jest na horyzoncie, staje się odzyskanie kontroli nad zachodnią częścią Morza Czarnego, co umożliwi funkcjonowanie korytarza transportowego. Diagnoza szefa polskiej dyplomacji wskazywała, że do rozwiązania są problemy rolników i przewoźników.

– Musimy rozwiązać ten problem, aby nie zaciemnić ogólnego obrazu wielkiej polskiej solidarności z Ukrainą – wskazał Radosław Sikorski.

W panelu, w którym udział brał minister Radosław Sikorski, towarzyszyła mu ukraińska wicepremier, Olha Stefaniszyna. Zajęła stanowisko, że jej kraj zrobił już wiele dla naprawienia sytuacji. Mówiła, że jego zasługą jest m.in. korytarz transportowy na Morzu Czarnym.

– Pewne kroki zostały już podjęte, ale musimy dalej rozwiązywać problemy. Myślę, że wszyscy jesteśmy zobowiązani to zrobić – zaznaczyła Olha Stefaniszyna.

Według posła PiS, Bartosza Kownackiego, wzajemne deklaracje nie rozwiążą problemów Ukrainy. Polityk mówi, że wobec protestów rolników ani Bruksela, ani Kijów, ani rząd w Warszawie nie kładą na stole propozycji, jakie mogłyby zatrzymać rolnicze protesty.

– Uważam, że polski rząd – nieważne czy rząd Platformy, czy PiS-u – powinien być stanowczy. Polski rząd w pierwszej kolejności powinien bronić interesów Polaków, państwa polskiego, polskich obywateli, również polskich rolników. Jeżeli Unia Europejska nie chce współpracować, nie dostrzega tych problemów, które są i nasz bardzo ważny partner, któremu pomagamy w różny sposób, też nie chce współpracować, to trzeba umieć licytować wysoko i stawiać poprzeczkę bardzo wysoko, nawet kosztem pewnych relacji. Trzeba blokować granicę, jeżeli to ma ochronić Polaków i polski interes – zaznaczył poseł Bartosz Kownacki.

Rolnicy podnoszą, że napływ produktów rolnych z Ukrainy nie tylko wpływa na sytuację ich gospodarstw, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, ale także rujnuje rynek konsumenta poprzez dostarczanie produktów o wątpliwej i złej jakości.

TV Trwam News

drukuj