fot. PAP/ Darek Delmanowicz

Debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej w cieniu rolniczych protestów

Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy wskazują, że Unia Europejska najpierw pozbyła się własnych źródeł energii, a teraz zmierza do rezygnacji z bezpieczeństwa żywnościowego.

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Próba odwołania Komisji ma związek z umową handlową z państwami Mercosur.

Porozumienie, które KE podpisała w miniony weekend z krajami Ameryki Łacińskiej, uderza w europejskich rolników.

Podczas debaty europoseł Patryk Jaki z grupy EKR zwrócił uwagę na kwestię bezpieczeństwa, przypominając konsekwencje uzależnienia UE od rosyjskich surowców energetycznych.

– Słabość Europy, która pozbyła się własnych źródeł energii, zachęciły Rosję do ataku i do odebrania dywidendy za tani gaz. Płacimy za to do dziś. Na tej sesji będziemy przekazywać Ukrainie kolejne 90 mld i końca tego nie widać, bo pozbyliśmy się własnej energii. A teraz chcecie, żebyśmy się pozbyli własnej żywności? Kontynent bez własnych gospodarstw rolnych prędzej czy później będzie skazany na kolejny atak. W traktatach rzymskich, jak i u ojców założycieli Unii Europejskiej, zawsze było jasne założenie do samowystarczalności. Nie wiem, dlaczego z takim lekceważeniem z tego rezygnujecie? – pytał Patryk Jaki.

Przeciwko umowie handlowej protestują rolnicy. Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Strasburgu zaplanowano na dziś ogólnoeuropejską manifestację. 

W środę europosłowie zdecydują, czy skierować umowę z blokiem państw Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej odbędzie się w czwartek.

RIRM

drukuj