dominiktarczynski.com

D. Tarczyński o insynuacjach D. Tuska dot. agenturalnych powiązań D. Trumpa z Rosją: Mogę tylko potwierdzić – nie mówiłem tego nigdy publicznie – że Donald Trump otrzymał te materiały i jest świadomy tego, co mówi się o nim w Polsce

Mogę tylko potwierdzić – nie mówiłem tego nigdy publicznie – że Donald Trump otrzymał te materiały; jest świadomy tego, co mówi się o nim w Polsce. To nie jest tak, że usunie się wpisy, filmy, wywiady i człowiek, który ma wokół siebie najpotężniejsze zasoby prasowe, nie wie, co się dzieje w Europie Centralnej. Wie (…). To, w jaki sposób obecnie rządzący w Polsce ułożą sobie relacje z USA, jest oczywiste: będą to trudne relacje. Donald Trump był ordynarnie obrażany, nazywano go „ruskim agentem”, a wiemy także, co napisała o nim żona ministra Radosława Sikorskiego, porównując Trumpa do Hitlera. Odbiło się to szerokim echem w sztabie Donalda Trumpa, wszyscy byli tym zbulwersowani – wskazał Dominik Tarczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Donald Trump został 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Kandydat Republikanów pokonał swoją rywalkę, Kamalę Harris, z ogromną przewagą. Partia Republikańska odnosi także zwycięstwo w Izbie Reprezentantów i Senacie, co oznacza pełnię władzy w kraju. [czytaj więcej] 

– Republikanie wygrywają w sposób, jaki nie został zarejestrowany w przeszłości. Ta wygrana to stosunek 312 głosów elektorskich do 226 (…). Dlaczego tak ogromna wygrana Trumpa? Widać to na amerykańskich ulicach i w miastach zarządzanych przez lewicę: duży problem bezdomności, narkomanii, biedy na szeroką skalę. Widzieliśmy także, w jaki sposób traktowana jest władza rodzicielska, która jest pomijana w procesie tranzycji dzieci. Przykładowo w Kalifornii wprowadzono prawo, że dziecko może podjąć decyzję o „zmianie płci” bez informowania rodziców i takie przypadki były. Dodatkowo problemem było pozbawienie pracy górników przez zieloną ideologię. To był jeden z głównych tematów kampanii Kamali Harris. Najpierw mówiła, że popiera ograniczenie wydobycia (…), następnie zmieniała zdanie na ten temat, mówiąc, że nie ma na to przyzwolenia ze strony Amerykanów. W kampanii było widać, iż Trump jest szczery i mówi cały czas to samo, a Kamala Harris albo zmienia zdanie, albo unika wywiadów – powiedział Dominik Tarczyński.

Europoseł zwrócił uwagę, iż Donald Trump jest znacznie bliższy Polakom niż Kamala Harris. Podkreślił, że w tych wyborach ważne były głosy Polonii oddane na Trumpa w Pensylwanii.

– Odważyłbym się powiedzieć, że Donald Trump wygrał głosami Polaków. W Stanach Zjednoczonych, podając wyniki, mamy dwie bardzo ważne dane: głosy elektorskie, czyli głosy zdobyte w poszczególnych stanach, oraz tzw. popular vote, czyli wszystkie głosy zliczone ze wszystkich stanów. Ważniejsze są głosy elektorskie, ponieważ każdy ze stanów w zależności od swojej wielkości ma elektorów, którzy są wybierani i którzy później oficjalnie potwierdzają, że ta lub inna osoba została wybrana. Chodzi o to, by także małe stany miały swój głos, aby demokracja amerykańska była równomierna, biorąc pod uwagę, że pięćdziesiąt stanów jest różnej wielkości. W związku z tym jednym z najważniejszych swing state (stanów wahających się, gdzie wyborcy raz głosują na Demokratów, raz na Republikanów) jest Pensylwania. Ten stan ma bardzo dużo głosów elektorskich – aż dziewiętnaście (niektóre stany mają po dwa czy sześć takich głosów), a mamy tu do czynienia z obecnością 800 tys. Polaków. W tych wyborach wzięło udział o 120 tys. więcej Polaków niż ostatnio. Nie wiemy, co by się stało, gdyby w większości konserwatywna Polonia nie poszła głosować. Różnica głosów w Pensylwanii była minimalna – tłumaczył polityk.

Obecny rząd w Polsce wyraźnie popierał lewicową Kamalę Harris. Jakie wobec tego czekają nas relacje z USA? Już w czwartek [Donald Tusk wyparł się swoich słów o agenturalnych powiązaniach Donalda Trumpa z Moskwą], które wypowiedział rok temu na jednym z wieców wyborczych.

– Mogę tylko potwierdzić – nie mówiłem tego nigdy publicznie – że Donald Trump otrzymał te materiały; jest świadomy tego, co mówi się o nim w Polsce. To nie jest tak, że usunie się wpisy, filmy, wywiady i człowiek, który ma wokół siebie najpotężniejsze zasoby prasowe, nie wie, co się dzieje w Europie Centralnej. Wie (…). To, w jaki sposób obecnie rządzący w Polsce ułożą sobie relacje z USA, jest oczywiste: będą to trudne relacje. Donald Trump był ordynarnie obrażany, nazywano go „ruskim agentem”, a wiemy także, co napisała o nim żona ministra Radosława Sikorskiego, porównując Trumpa do Hitlera. Odbiło się to szerokim echem w sztabie Donalda Trumpa, wszyscy byli tym zbulwersowani (…). Donald Trump na pewno wzmocni konserwatywny głos w publicznej debacie – mówił poseł do PE.

Polityk ocenił również, że może nie dojść do objęcia stanowiska ambasadora RP w USA przez Bogdana Klicha.

Cała rozmowa z Dominikiem Tarczyńskim dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj