Zaskakujący i ogromny triumf Republikanów
Donald Trump został 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Kandydat Republikanów pokonał swoją rywalkę, Kamalę Harris, z ogromną przewagą. Partia Republikańska odnosi także zwycięstwo w Izbie Reprezentantów i Senacie, co oznacza pełnię władzy w kraju.
Donald Trump świętuje swoje wielkie zwycięstwo. Będzie po raz drugi prezydentem Stanów Zjednoczonych. Po ogłoszeniu sondaży w sztabie Republikanów wybuchła euforia. Ekscentryczny miliarder wróci do Białego Domu po ciężkiej walce politycznej, sądowej i medialnej.
– Pokonaliśmy niemożliwe do przejścia przeszkody. Teraz jest jasne, że osiągnęliśmy najbardziej niesamowitą rzecz polityczną. Czy to szaleństwo? To zwycięstwo polityczne, jakiego nasz kraj nigdy wcześniej nie widział. Chcę podziękować Amerykanom za niezwykły zaszczyt bycia wybranym na waszego 47. prezydenta – mówił Donald Trump.
Tym, co przekonało Amerykanów do Donalda Trumpa, były obietnice dotyczące gospodarki, zahamowania nielegalnej migracji i poprawy życia zwykłych mieszkańców USA.
– Widząc bezbarwną kampanię Kamali Harris i wygaszonego Joe Bidena, którzy nie mają konkretów dla naszego kraju, zdałem sobie sprawę, że to Donald Trump będzie najlepszym wyborem – powiedział James Pee, zwolennik Donalda Trumpa.
Zupełnie przeciwne nastroje panowały w obozie Demokratów. Tak miażdżącej porażki nie zapowiadał żaden przedwyborczy sondaż. W trakcie zliczania głosów z tzw. stanów wahających się było coraz bardziej pewne, że wybory wygra Donald Trump. Mimo to obóz Kamali Harris do końca wierzył w zwycięstwo.
– Będziemy kontynuować walkę przez całą noc, aby upewnić się, że każdy głos został zliczony, więc nie usłyszycie dziś wieczorem wiceprezydent Kamali Harris, ale usłyszycie ją jutro – zapewnił współprzewodniczący kampanii prezydenckiej kandydatki Demokratów, Cedric Richmond.
Po zamknięciu lokali wyborczych w sztabie Kamali Harris zapanowały przygnębienie, łzy i rezygnacja. Jej zwolennicy wskazywali, co poszło nie tak w kampanii.
– Czułem, że retoryka Demokratów była bardziej w stylu: „Nie głosuj na Trumpa”, zamiast promować swoje progresywne osiągnięcia i podnosić świadomość na temat działań, które Kamala Harris chciałaby przeprowadzić – stwierdził jeden z jej wyborców, Soufyaan Edouard.
Obecną wiceprezydent obciąża napływ nielegalnych migrantów w ostatnich czterech latach. Wiele wskazuje, że błędem Demokratów było skupianie się na kwestiach ideologicznych, takich jak m.in. promowanie środowisk LGBT.
Kamala Harris w trakcie kampanii zapowiadała m.in. wykorzystywanie publicznych środków na tzw. tranzycję.
– Jestem za finansowaniem z podatków zmian płci, m.in. u więźniów – powiedziała wiceprezydent.
Kamalę Harris poparło i wsparło finansowo szerokie grono aktorów z Hollywood i gwiazd pop, takich jak Jennifer Lopez, Taylor Swift czy Leonardo di Caprio.
Wsparcie świata filmowego i muzycznego nie przełożyło się na wygraną kandydatki Demokratów, ponieważ tzw. popkultura mocno przekracza granice obyczajowe, czego Amerykanie mają powoli dość – analizował politolog, dr Aleksander Kozicki.
– Kultura popularna kształtuje zachowania indywidulane i społeczne, natomiast one są nacechowane już teraz tak dużym nihilizmem i destrukcją, że osoby bardziej świadomie się po prostu przed tym bronią – zauważył ekspert.
Donald Trump na ten moment ma 292 głosy elektorskie, co świadczy o ogromnym zwycięstwie nad Kamalą Harris. Amerykanie wybierali także skład całej Izby Reprezentantów oraz kilkudziesięciu senatorów. Jak się okazuje, Republikanie obronili większość w Izbie i dodatkowo odbili Senat z rąk Demokratów.
– Ameryka dała nam bezprecedensowy i potężny mandat. Odzyskaliśmy kontrolę nad Senatem. To coś wspaniałego! – podkreślił się Donald Trump.
Taki układ sił oznacza pełną władzę Partii Republikańskiej, w której Senat pełni niezwykle ważną rolę – wskazał analityk i redaktor portalu „Nowy Ład”, Kacper Kita.
– Senat musi zatwierdzać wszystkie kluczowe nominacje prezydenta – personalne: ministrów, wiceministrów (mówiąc po naszemu), ale także sędziów Sądu Najwyższego i sędziów federalnych. Pozwoli to Trumpowi sprawniej rządzić – zaznaczył red. Kacper Kita.
Na wygraną Donalda Trumpa pozytywnie zareagowały rynki. Indeksy na giełdzie Wall Strett poszły w górę o 3 procent. Z kolei dolar umocnił się względem innych walut.
TV Trwam News



