fot. tv trwam

„Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa” – walka z zatruciem czadem

Rozpoczął się sezon grzewczy. Co roku dochodzi do zatruć tlenkiem węgla, tzw. czadem. Wiele z tych wypadków kończy się śmiercią. Strażacy rozpoczęli specjalną kampanię informacyjną pod hasłem „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”. Tylko czujki mogą wykryć tlenek węgla i są skuteczne w stu procentach.

Aby uchronić się przed zatruciem czadem należy sprawdzić piece gazowe, opalane węglem, drewnem, olejem lub gazem, także kuchenki gazowe oraz urządzenia wentylacyjne i kominowe. W sezonie grzewczym, czyli między październikiem a marcem często dochodzi do zatruć czadem. To gaz powstały na skutek niepełnego procesu spalania. Jest bezwonny i niewidoczny. Kiedy się ulatnia jest bardzo niebezpieczny.

– Blokuje dostęp tlenu do naszego organizmu. Powstaje karboksyhemoglobina, która zatruwa nasz organizm. Po prostu z czasem w miarę emisji tego dwutlenku węgla nasz organizm będzie się zatruwał, co grozi oczywiście śmiercią, ponieważ odbywa się to dosyć szybko. Już niewielkie ilości tlenku węgla są dla zdrowia i życia niebezpieczne – wskazał asp. Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego PSP.

Ludzki organizm nie jest w stanie wykryć tlenku węgla. Są to w stanie zrobić jedynie czujki. Można je kupić nie tylko w wyspecjalizowanych sklepach, ale także w sklepach AGD czy marketach. Czujki są jednak skuteczne tylko pod warunkiem, jeśli są zainstalowane w odpowiednim miejscu – zaznaczył Maciej Rąb z OSP Rzeszów-Słocina.

– Montujemy go mniej więcej na wysokości głowy, w miejscach, gdzie występują procesy spalania (…). Powiadomi nas o niebezpieczeństwie, które właśnie występuje w naszym domu. Będzie cały czas piszczał – powiedział Maciej Rąb z OSP Rzeszów-Słocina.

Pod żadnym pozorem nie należy umieszczać czujek w szafkach, gdzie jest zamknięty dopływ powietrza, przy samej podłodze czy gdzieś wysoko na suficie. Państwowa Straż Pożarna telefonicznie także może przekazać instrukcje, jak prawidłowo zainstalować czujkę tlenku węgla lub dymu. Podczas corocznej kampanii strażacy nieodpłatnie przekazują około tysiąca czujek, m.in. na spotkaniach z uczniami lub seniorami. Rozdają je również m.in. urzędy wojewódzkie czy firmy kominiarskie.

– Podczas snu, jeśli powstanie pożar bądź zacznie wydobywać się tlenek węgla nasze zmysły nie powiadomią nas o tym, natomiast te urządzenia w porę zasygnalizują niebezpieczeństwo, będziemy mogli zareagować: otworzyć okna, powiadomić sąsiadów i wezwać odpowiednie służby czyli chociażby zadzwonić na numer alarmowy 998 do straży pożarnej – zaznaczył asp. Tomasz Stachyra.

Należy również przynajmniej raz w roku dokonać przeglądu instalacji w naszym domu.

– Przychodzi do nas kominiarz, który w bardzo szybki, prosty sposób może sprawdzić ciąg w tych kratkach, przewód kominowy i też nie zapominajmy o tym, jeżeli jest to piec węglowy, powinno się wyczyścić komin – mówił Maciej Rąb z OSP.

W ubiegłym sezonie grzewczym ofiar śmiertelnych zatrucia tlenkiem węgla było 52, osób poszkodowanych – 2024, a interwencji strażaków – blisko 3850. Czujka nie kosztuje aż tak dużo, a życie i zdrowie jest bezcenne.

TV Trwam News

drukuj