Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=828122

Coraz więcej Polaków pozytywnie ocenia pracę ZUS

Pracę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pozytywnie ocenia 47 procent badanych – to najlepsze notowania instytucji w historii badań CBOS.

System ubezpieczeń w Polsce zawsze był pod ostrzałem krytyki. Teraz trend zaczyna się odwracać.

– Dzisiaj ta sytuacja funduszu ubezpieczeń społecznych jest bardzo dobra. Przypominam, że w ubiegłym roku wprowadziliśmy dużą reformę e-składkę, pobraliśmy ponad 260 mld zł, a to jest około 20 mld więcej niż rok wcześniej – mówiła prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Jednak wciąż młodzi ludzie, którzy wchodzą na rynek pracy, obawiają się, że środków na ich emerytury może już zabraknąć. Obawy potwierdza najnowszy sondaż CBOS. Bo choć ZUS cieszy się najlepszą oceną w historii, to wciąż sceptycznie ocenia go ponad połowa osób w wieku od 25 do 44 lat.

– W związku ze starzejącym się społeczeństwem możemy spodziewać się obniżki emerytur – wskazał dr Aleksander Rezmer, ekonomista.

Obawy co do przyszłości świadczeń emerytalnych potwierdza dr Bartłomiej Biga.

– Prognozy demograficzne pokazują, że będziemy mieć z tym ogromny problem i trzeba szukać rozwiązań – akcentował prawnik i ekonomista.

Tych rozwiązań próbuje szukać rząd. Pojawił się program rodzina „500 plus”. Sytuacja demograficzna z tragicznej jest teraz jedynie zła – stwierdził socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Wzrost urodzeń dzieci przekroczył tę magiczną liczbę 400 tys. rocznie i to bardzo dobrze, ale w większości rodziły się dzieci drugie lub trzecie – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński.

Spadała natomiast liczba urodzeń dziecka pierwszego. Rząd poszedł za ciosem i właśnie wprowadza „500 plus” na pierwsze dziecko. Do tego kolejne zachęty, by zakładać i poszerzać rodzinę: „Mieszkanie Plus” i likwidacja PIT do 26 roku życia. Rachunek jest prosty – aby z systemu emerytalnego można było wyjąć pieniądze, najpierw trzeba je tam wpłacić.

– Nie da się oddzielić sytuacji ZUS od tego, czy Polacy będą mieli dzieci, czy będą chcieli, czy będzie ich stać na to – tłumaczył dr Arkadiusz Babczuk.

Dodatkowym rozwiązaniem są Pracownicze Plany Kapitałowe. System ma ruszyć w lipcu. W pierwszej kolejności skierowany jest do pracowników firm zatrudniających powyżej 250 osób. Później dołączą mniejsze przedsiębiorstwa. Składki w ramach PPK będą odprowadzane po części przez pracownika, pracodawcę i państwo.

– Tak, żeby Ci, którzy przejdą na emeryturę za 20 lat, nie byli w dramatycznej sytuacji – wskazał dr Bartłomiej Biga.

Nie należy jednak siać paniki. Pracownicze Plany Kapitałowe to jedynie dodatkowa forma oszczędzania pieniędzy. ZUS trzyma rękę na pulsie.

– Co do przyszłości, to też wykonujemy prognozy, które mówią jakie muszą być spełnione warunki z punktu widzenia rynku pracy, opłacania składek, w jakiej wielkości musi być dotacja budżetu państwa, żeby była gwarancja wypłaty świadczeń. Takie działania podejmujemy i przedstawiamy je odpowiednim instytucjom – podkreśliła prof. Gertruda Uścińska.

W 2018 roku ZUS rezygnował z dotacji budżetowej, co ma potwierdzać dobre zarządzanie Zakładem. Do decyzji z dystansem podchodzi jednak dr Mariusz Sokołek.

– Być może zostało to skalkulowane na tyle, że ZUS sobie poradził, ale w planach długofalowych być może te pieniądze mogłyby przenieść się na funkcjonowanie lepszych naszych emerytur – wskazał dr Mariusz Sokołek.

Pieniądze w budżecie jednak zostały, a to otworzyło nowe możliwości przed rządem. Obecni emeryci i renciści już w tym roku otrzymają dodatkową, trzynastą emeryturę.

– Chcemy w ramach tych możliwości, na które państwo stać, przekazać emerytom pewne dodatkowe środki, te dodatkowe środki to jest właśnie ta minimalna emerytura, Emerytura Plus – mówił Mateusz Morawiecki.

Wypłaty na konta emerytów i rencistów powinny trafić w maju w terminie comiesięcznych wpływów z tytułu świadczenia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj