fot. PAP/Maciej Kulczyński

Coraz więcej nielegalnych imigrantów w Polsce

Z danych Straży Granicznej wynika, że w pierwszym półroczu nielegalnie do naszego kraju przedostało się niemal 3 tys. cudzoziemców. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, liczba ta wzrosła o blisko tysiąc. W całym 2014 r. zatrzymano ok. 4 tys. nielegalnych imigrantów. Dane zaprezentowała „Rzeczpospolita”.

Agnieszka Golias, rzecznik Komendy Głównej Straży Granicznej informuje, że w przeciwieństwie do nielegalnych imigrantów z Ukrainy, osoby uciekające z dalszych regionów jak np. Bliskiego Wschodu i Afryki, nie traktują Polski jako cel podróży. Ich celem na ogół jest Zachód.

– Jeśli chodzi o obywateli Ukrainy, to nie stanowią oni dla nas żadnego zagrożenia migracyjnego, ani nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, ponieważ przyjeżdżają i pracują, a zarobione pieniądze zabierają ze sobą z powrotem wyjeżdżając na Ukrainę. Jeśli chodzi o obywateli Syrii, to nie zawsze Polska jest krajem docelowym. Zdecydowanie są to Niemcy lub Szwecja. Świadczy o tym ostatni przypadek, kiedy zatrzymano ponad 30 osób, z czego 23 osoby to obywatele Syrii, którzy nie chcieli złożyć w Polsce wniosku o status społeczny – zawiadamia Agnieszka Golias.

Syryjczycy to nie jedyny problem imigracyjny. W ub. r. Straż Graniczna odnotowała wzrost presji migracyjnej obywateli Wietnamu.

– W 2014 roku Straż Graniczna zatrzymała za nielegalny pobyt, nielegalną pracę lub przekroczenie granicy RP wbrew przepisom łącznie 420 obywateli Wietnamu. W 2013 roku 233 osoby, co stanowi wzrost o 80 proc. Największą grupę stanowili zatrzymani na terytorium kraju – 202, oraz na odcinku granicy z Litwą – 136. Należy jednak wyraźnie stwierdzić, że ci pierwsi w większości także wjeżdżali nielegalnie przez litewski odcinek granicy. W 2015 roku w woj. Podlaskim zatrzymaliśmy już 116 obywateli Wietnamu, którzy wbrew przepisom przekroczyli granicę RP na kierunku wjazdowym od strony Litwy – informuje Agnieszka Golias.

Straż Graniczna twierdzi, że nielegalnych imigrantów z dalekich krajów będzie więcej, zwłaszcza że Węgry, na które przyjeżdżali tysiącami, zamknęły dla nich swoje granice.

RIRM

drukuj