fot. PAP/Rafał Guz

Co z jednością w PiS?

Miała być jedność, a znów dochodzi do sporów. Prawo i Sprawiedliwość kolejny raz się podzieliło. Powodem jest stowarzyszenie założone przez wiceprezesa partii, byłego premiera Mateusza Morawieckiego. 

Kilkudziesięciu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się przy ulicy Nowogrodzkiej, gdzie prezes Jarosław Kaczyński skarżył się na braki w partyjnej kasie.

– Władze nielegalnie, bezprawnie pozbawiły nas dotychczas 46 milionów złotych, które się nam należały zgodnie z regulacjami – zaznaczył prezes PiS. 

Mimo, że zapowiadana była konferencja prasowa, to dziennikarze nie mogli zadać pytań. A jest o co. W PiS wrze po decyzji wiceprezesa Mateusza Morawieckiego. Były premier ogłosił założenie stowarzyszenia.

„Jestem gotowy do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS w kolejnych wyborach. Razem – szeroko, odpowiedzialnie i z wiarą w to, że Polska może rozwijać się szybciej i sprawiedliwiej” – przekonywał w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki.

„Rozwój Plus” już liczy ok. 50 członków – głównie posłów, senatorów oraz europosłów. W stowarzyszeniu są już m. in. Krzysztof Szczucki, Daniel Obajtek czy Łukasz Kmita. Zapewnili że z PiS nie odchodzą.

– Jesteśmy częścią Prawa i Sprawiedliwości, naszym naturalnym liderem jest pan Jarosław Kaczyński, wspieramy Mateusza Morawieckiego i wspieramy całe kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości – podkreślił poseł Łukasz Kmita.

Celem stowarzyszenia jest przyciągnięcie osób, którym bliżej do centrum.

– Ono daje Prawu i Sprawiedliwości szansę do tego, żeby przyciągnąć zupełnie nowe osoby, do tej pory niezaangażowane w sprawy ważne dla Polski – wskazał poseł Szymon Szynkowski vel Sęk.

Grupa w PiS skupiona wokół Mateusza Morawieckiego nie jest przekonana do nominacji Przemysława Czarnka na kandydata na premiera. Grupie skupionej wokół ministra Czarnka nie podoba się z kolei stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego. Część posłów PiS-u dziwi aktywność byłego premiera.

– Jestem dozgonnym członkiem stowarzyszenia Prawo i Sprawiedliwość – stwierdził poseł Zbigniew Kuźmiuk.

– Do stowarzyszenia pan się nie wybiera? – dopytywał dziennikarz TV Trwam.

– Nie, do stowarzyszenia się nie wybieram – odpowiedział Zbigniew Kuźmiuk.

Nie podważamy partyjnej jedności – podkreślił współzałożyciel stowarzyszenia, poseł Janusz Cieszyński.

– Dziwią mnie te wypowiedzi, ponieważ ja akurat naprawdę uważam, że jeżeli chodzi o jedność, to nie mam sobie nic do zarzucenia – ocenił Janusz Cieszyński.

Prezes Kaczyński nie poinformował oficjalnie, jakie jest jego stanowisko w sprawie stowarzyszenia i czy wyciągnie konsekwencje wobec jego inicjatorów. Cześć PiS-u jednak tego się domaga i uważa, że stowarzyszenie premiera Morawieckiego odciąga uwagę od problemów rządu: afery pedofilsko-zoofilskiej, zapaści w ochronie zdrowia czy  katastrofy finansów publicznych.

– Dzielenie partii, tworzenie różnego rodzaju tworów, które później miałyby być konkurencyjne wobec Prawa i Sprawiedliwości na prawicy, to jest czwarta kadencja Donalda Tuska – przekonywał poseł PiS, Dariusz Stefaniuk.

Koalicja rządowa już zaciera ręce i liczy na rozpad PiS-u.

– Te ruchy odśrodkowe są tam bardzo mocne. Co z tego wyjdzie? Ich problem – stwierdził poseł PSL, Marek Sawicki.

Na opozycyjnym przesileniu korzysta koalicja rządowa – wskazał prof. Zbigniew Orbik.

– Podział na pewno osłabia jedność partii, nie jest z punktu widzenia interesów partii korzystny – mówił prof. Zbigniew Orbik.

Od kilku miesięcy Prawo i Sprawiedliwość nie przekracza 30 proc. poparcia, za plecami ma Konfederację i Koronę Grzegorza Brauna. Liderem sondaży z kilkuprocentową przewagą nad PiS-em wciąż pozostaje Koalicja Obywatelska.

 

TV Trwam News

drukuj