fot. Monika Bilska

Bruksela: Europosłowie zajmują się Frontexem

W Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego badany jest raport poświęcony sprawie wykorzystania środków unijnej agencji Frontex. Chodzi m.in. o odniesienie się do roli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej ws. odpowiedniej ochrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej.

Sprawa Frontexu i jego funkcjonowania stanęła na agendzie jednej z najważniejszych komisji Parlamentu Europejskiego już w pierwszym tygodniu prac europosłów po tzw. przerwie wakacyjnej. Wprawdzie dyskusję na ten temat zaplanowano już wcześniej, ale teraz problem ten wpisuje się jak najbardziej w aktualny unijny grafik, mając na uwadze chociażby próby przekroczenia polsko-białoruskiej granicy przez migrantów.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego pochylają się jak na razie nad dokumentem poświęconym kwestii absolutorium z wykonania budżetu Frontexu za rok budżetowy 2019. Przywołują w nim m.in. jedno ze sprawozdań specjalnych Europejskiego Trybunału Obrachunkowego o nr 08/2021 pt. „Wsparcie Frontexu na rzecz zarządzania granicami zewnętrznymi – do tej pory niewystarczająco skuteczne”.

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego europoseł Ryszard Czarnecki jest sprawozdawcą raportu w Komisji Kontroli Budżetowej. Jak podkreśla, Frontex to jedyna agencja unijna, która ma siedzibę w Polsce (w Warszawie) i jest powszechnie krytykowana za brak wystarczającego wsparcia dla krajów członkowskich Unii w walce z nielegalną imigracją.

– Tymczasem agencja ta ma pół miliarda euro budżetu. Zaczynała od 19 milionów euro. Ma niedługo zatrudniać już 10 tysięcy pracowników. Tym niemniej jednak – tak jak widać – swoich zadań nie spełnia, a pieniądze europejskiego podatnika powinny być dobrze wydatkowane – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Głosowanie nad raportem w sprawie Frontexu zaplanowano w komisji CONT na 30 września.

Dawid Nahajowski/RIRM 

drukuj