Bój o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w decydującą fazę
Czworo kandydatów wskazanych przez koalicję rządzącą do Trybunału Konstytucyjnego pojawiło się dziś w Sejmie, by złożyć ślubowanie. Polskie prawo wymaga, by miało to miejsce przed prezydentem. Karol Nawrocki do Sejmu się nie wybiera, a sam Pałac alarmuje, że osoby chcące orzekać w Trybunale złamią prawo.
Koalicja rządząca wskazała do Trybunału Konstytucyjnego – po latach bojkotu – sześcioro kandydatów. Dwoje z nich złożyło ślubowanie w obecności prezydenta. Wobec czworga prezydent Karol Nawrocki dalej miał wątpliwości. Kandydaci nie chcieli czekać i sami postanowili zorganizować ślubowanie, na które zaprosili prezydenta.
Ślubować próbowali dzisiaj, do Pałacu Prezydenckiego zaproszenie wpłynęło przedwczoraj.
Według senatora Marka Pęka z PiS w całej sprawie zastosowanie mogą mieć przepisy, które mówią o odmowie złożenia ślubowania przed prezydentem.
– Jest ona – według mnie – równoznaczna ze złożeniem urzędu – zaakcentował senator Marek Pęk.
Podobne ostrzeżenia już wcześniej wysyłali współpracownicy głowy państwa. Jak ujawnił szef Kancelarii Prezydenta RP, minister Zbigniew Bogucki, prezydent Karol Nawrocki żadnego ślubowania dzisiaj nie ma w planach.
– Być może to będzie wobec kolumn, wobec ścian, na pewno to nie będzie w obecności prezydenta – powiedział minister Zbigniew Bogucki w Polsat News.
Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska złożyli ślubowanie w Sejmie o godz. 12:30. Znaleźli sojusznika w marszałku Sejmu. Włodzimierz Czarzasty już ogłosił, że bierze współodpowiedzialność za to, co się stało. Do Sejmu wybrali się byli prezesi Trybunału – wśród nich nie było jednak Andrzeja Rzeplińskiego – zabraknąć może też przedstawicieli rządu.
– Z tego co ja wiem, to żaden z przedstawicieli rządu nie planuje w żadnej tego typu uczestniczyć uroczystości – poinformował Adam Szłapka, rzecznik rządu.
Minister Zbigniew Bogucki alarmuje, że w całej sprawie nad prawem góruje polityka – przywołuje przykład dwojga sędziów, którzy złożyli ślubowanie w obecności głowy państwa. Nie stawili się oni w Trybunale, choć – jak tłumaczy minister – powinni zrobić to niezwłocznie. Jeśli jednak czekają na pozostałych czworo, to rodzi się pytanie, na ile są niezawiśli.
Sposób, w jaki czworo sędziów spróbowało złożyć ślubowanie, jest dla Pałacu Prezydenckiego nie do zaakceptowania.
– Oni już, zanim zostali sędziami TK, mówią panu, mówią mi, mówią opinii publicznej, mówią Polakom: nie będziemy przestrzegać prawa – wskazał szef Kancelarii Prezydenta RP.
Wątpliwości prawne przywołuje też przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa i wskazuje, że dotyczą one dwoje z czworga sędziów.
– Jest dwóch sędziów sądów powszechnych, którzy powinni przed złożeniem tego ślubowania, zrzec się urzędu sędziego sądu powszechnego. Jak mi wiadomo, powinnam o tym wiedzieć – podsumowała Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
Obecnie w skład Trybunału wchodzi 11 sędziów, co pozwala mu podejmować orzeczenia wymagające pełnego składu.
TV Trwam News



