Bogaci przestępcy będą mieli poczucie bezkarności

To kolejny element demontażu państwa polskiego – tak o konsekwencjach przyjętej przez Sejm nowelizacji procedury karnej mówi prawnik i poseł Andrzej Duda.

Zmiany – w zamierzeniach rządu – mają prowadzić do skrócenia czasu trwania i usprawnienia procesów. W efekcie będą jednak chronić bogatych. Sąd bowiem nie będzie już przeprowadzał żadnych dowodów. Cały ciężar w tym zakresie będzie spoczywał na prokuratorze i obrońcach – wskazuje poseł Andrzej Duda.

– Wszyscy doskonale wiemy jak funkcjonuje dzisiejsza prokuratura. Prokurator otrzymuje akta sprawy w ostatniej chwili. Przestępcę stać na to, żeby wynająć sobie kilku adwokatów i doskonale ich opłacić. Jaka wówczas będzie jakość oskarżenia i obrony? Będziemy mieli całkowitą wolność dla tych, którzy są bogaci, których stać na to, żeby sobie wynająć bardzo dobrego adwokata. Jak zwykle ci, którzy żyją na przeciętnym poziomie, są ludźmi ubogimi, będą pozostawieni sami sobie. Ci natomiast których stać, którzy są bogaci, będą mieli nieograniczoną obronę. Tak naprawdę będą mieli poczucie bezkarności, bo do tego to się w istocie sprowadza. To jest kolejny element demontażu państwa polskiego – powiedział pos. Andrzej Duda.  

Nowelizacja kodeksu postępowania karnego oraz kilku innych ustaw obejmuje łącznie blisko 300 nowych przepisów. Jest ona efektem blisko dwuletnich prac komisji prawa karnego przy resorcie sprawiedliwości. Za nowelizacją głosowało 265 posłów, przeciw było 153, zaś 26 wstrzymało się od głosu. Posłowie przyjęli sześć poprawek do dokumentu zaproponowanych w drugim czytaniu przez PO.

Poparcia natomiast nie uzyskały m.in. poprawki PiS i SP przywracające obecną granicę, od której kradzież, przywłaszczenie, czy zniszczenie rzeczy, nie jest już wykroczeniem, a staje się przestępstwem. Obecnie jest to 250 zł. W nowelizacji zapisano natomiast, by była to jedna czwarta minimalnego wynagrodzenia tj. 400 zł, a w 2014 r. 420 zł.

– W tym przepisie chodzi dokładnie o propagandę, żeby w 2005 roku można było ogłosić, że przestępczość spadła, a dlaczego spadła? Bo jeżeli podwyższymy próg to nie będzie zarejestrowanych kilkaset tysięcy czynów, które mogłyby się stać przestępstwem i o to tutaj chodzi, że w tym momencie przy eliminacji tej kwoty, eliminacji tego typu czynów z kategorii przestępstw spowodujemy, że statystycznie przestępczość spada. To ma się podobać społeczeństwu na tyle, że ono jest okradane, oszukiwane i na tej propagandzie chcecie wjechać na kolejną kadencje Sejmu – akcentowała poseł Beata Kempa.

Z kolei poseł Bartosz Kownacki zaznaczył, że w ten sposób nieudolny rząd PO w celu polepszenia statystyk chce pozyskać kolejny elektorat.

– Widzimy zmiany, które dotychczas miały miejsce; są skierowane do jednej grupy społeczeństwa – do przestępców. One są korzystne dla przestępców. Mam pytanie: czy w związku ze spadkiem sondaży PO chcecie pozyskać ten elektorat? Nie musicie! Dzisiaj i tak 99 proc. skazanych na was głosuje – powiedział poseł Bartosz Kownacki.

RIRM

drukuj