
fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/chrzescijanie-wysokiego-kata-czytajacy-biblie_25811029.htm#fromView=search&page=1&position=10&uuid=fafea4b4-1ae3-4fff-846c-fccab85313ab&query=katolicy+modlitwa
Sędzia Ł. Zawadzki: Stu wyspecjalizowanych prokuratorów ma się zająć ściganiem przestępstw motywowanych mową nienawiści. Nie ma w tym katalogu spraw znieważeń katolików, jak miało to miejsce w filmie z OKO.press
Stu wyspecjalizowanych prokuratorów w całym kraju ma się zająć ściganiem przestępstw motywowanych uprzedzeniami i mową nienawiści. Jednak jest to oczywiście decyzja o charakterze politycznym, a nie merytorycznym. Nie miejmy złudzeń, że grupa społeczna, religijna, wyznaniowa, czyli katolicy, będzie tu objęta jakąś szczególną ochroną, bo do tej pory po prostu tego nie było, więc wnioskujemy z faktów. W tym katalogu znalazło się kilkanaście czynów, na przykład znieważenie z powodu przynależności narodowej, przestępstwa z nienawiści, rasizm, propagowanie totalitaryzmu czy publiczne pochwalanie wypowiedzi napastniczej. Nie ma niestety w tym katalogu spraw znieważeń, uderzania w katolików, jak miało to miejsce w filmie z OKO.press – zaznaczył Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu ze Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Portal OKO.press opublikował w mediach społecznościowych spot, poprzez który uderza w księży i w Kościół. Oczerniające i nieprawdziwe treści są przykładem mowy nienawiści, którą – jak zauważył sędzia Łukasz Zawadzki – minister Waldemar Żurek zapowiedział rozliczać.
Oto twarz lewicowej, tolerancyjnej, walczącej z mową nienawiści ekipy @oko_press. Urban patrzy z piekła i podziwia. pic.twitter.com/tYrkNLAIhx
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) February 20, 2026
– Stu wyspecjalizowanych prokuratorów w całym kraju ma się zająć ściganiem przestępstw motywowanych uprzedzeniami i mową nienawiści, a więc to już nie tylko wytyczne w stosunku do całej rzeszy polskich prokuratorów, ale po prostu wyspecjalizowany zespół czy zespoły w całym kraju mają się pojawić, które mowę nienawiści mają we swoich wytycznych ścigać. Jednak jest to oczywiście decyzja o charakterze politycznym, a nie merytorycznym. Gdyby tak było, to przecież natychmiast – mówię to z przekąsem – wobec tego wybitnego dzieła krótkometrażowej kinematografii by wszczęto w stosunku do jego twórców czynności procesowe (…). Pan minister sprawiedliwości poinformował, że podpisał rozporządzenie, które określa jednostki prokuratury właściwe do prowadzenia postępowań w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. Pan minister podał, że tych przestępstw jest coraz więcej, a spraw do sądu wpływa coraz mniej. Aby temu przeciwdziałać, chce, aby właśnie tego typu przestępstwami, jak obrzydlistwa w tym krótkim, ale jednak treściwym niestety w swojej wymowie filmie, zajmowali się wyspecjalizowani, przeszkoleni prokuratorzy – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę, że rozporządzenie ministra Waldemara Żurka jest odpowiedzią na zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawę wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych, a także zablokowaną przez poprzedniego prezydenta Andrzeja Dudę ustawę w sprawie mowy nienawiści. Jak dodał, nie ma złudzeń, że katolicy będą objęci szczególną ochroną przez powołane zespoły prokuratorów.
– Nie miejmy złudzeń, że grupa społeczna, religijna, wyznaniowa, czyli katolicy, będzie tu objęta jakąś szczególną ochroną, bo do tej pory po prostu tego nie było, więc wnioskujemy z faktów. W tym katalogu znalazło się kilkanaście czynów, na przykład znieważenie z powodu przynależności narodowej, przestępstwa z nienawiści, rasizm, propagowanie totalitaryzmu czy publiczne pochwalanie wypowiedzi napastniczej. Nie ma niestety w tym katalogu spraw znieważeń, uderzania w katolików, jak miało to miejsce w filmie z OKO.press (…). Bodajże w grudniu ubiegłego roku przygotowywano takie przepisy w kontekście jeszcze zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o tzw. mowie nienawiści (…). Natomiast pan prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę tzw. cenzorską, wymierzoną w niezależne portale, media. Pewnie również na celowniku było tutaj Radio Maryja czy Telewizja Trwam (…). Skoro nie będzie ustaw, bo zostały zawetowane, to pan minister przygotował zarządzenie – przypomniał sędzia.
Celem tego – jak stwierdził gość „Aktualności dnia” – jest stosowanie SLAPP-ów, czyli Strategicznych Pozwów Przeciwko Partycypacji Społecznej. To forma nękania sądowego, w której potężne podmioty, jak korporacje, politycy czy instytucje państwowe, pozywają dziennikarzy, aktywistów, blogerów lub zwykłych obywateli w celu uciszenia krytyki.
– Przygotował właśnie tego rodzaju możliwości na gruncie zarządzenia dotyczącego organizacji sekretariatów, aby wyodrębnić takie rodzaje zachowań, które mogą prowadzić do wszczęcia postępowań o tzw. SLAPP, czyli po prostu piętnowanie w postępowaniach cywilnych wolności słowa. Uważam, że polska regulacja karna (…) jest kompletna. Wystarcza. To, co jest w Kodeksie karnym, jest wystarczające do tego, aby to ścigać. (…) Natomiast stwarza się tego rodzaju narzędzia, jak właśnie to zarządzenie regulujące biurowość sądową, czyli zarządzenie, które reguluje wyłącznie kwestie wpisywania do urządzeń biurowych (…) kategorię właśnie jak SLAPP-y, które zmierzają do tego, aby wszczynać postępowania cywilne i „wykończyć” finansowo przeciwnika. Co więcej, sekretariaty mają obowiązek na okładce akt – co niesamowite – odnotowywać, że to były sprawy mające charakter SLAPP-owy – przekonywał Łukasz Zawadzki.
Sędzia nawiązał do ogólnej sytuacji w sądownictwie, która ma miejsce za czasów rządów Waldemara Żurka jako ministra sprawiedliwości. Przede wszystkim odniósł się do sprawy wyborów sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawili wniosek grupy posłów do Trybunału Konstytucyjnego, by zbadać prawidłowość ustawy o KRS. Decyzja Trybunału miałaby ustalić, czy procedura wyboru członków jest zgodna z konstytucją. Celem nowych regulacji jest powrót do wyłaniania piętnastu członków KRS bezpośrednio przez innych sędziów.
– Jest pewne środowisko, które jest nobilitowane przez obecną władzę polityczną. To środowisko również w zakresie obsady KRS-u ma zostać wyróżnione. Natomiast nam się utrudnia kandydowanie. Oprócz tego obrzydliwego spotu OKO.press, okazuje się, że może dojść do sytuacji, w której nasi koledzy i koleżanki, którzy poparli nas w kandydaturach do Krajowej Rady Sądownictwa – musi być ich co najmniej dwudziestu pięciu – zostaną zakwestionowani przez Ministerstwo Sprawiedliwości jako sędziowie w ogóle. To są sędziowie powołani po roku 2017, ale marszałek Sejmu – jak się mówi – wystąpi do ministra sprawiedliwości o ustalenie, czy to są sędziowie. Minister być może skorzysta z jakiejś porady prawnej odpłatnej za pieniądze podatnika i sfinansuje zewnętrzną poradę prawną. Okaże się, że to są osoby, wobec których są wątpliwości, czy w ogóle są sędziami i ich podpisy nie zostaną uwzględnione – akcentował rozmówca Radia Maryja.
Całą rozmowę z sędzią Łukaszem Zawadzkim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


