fot. PAP/EPA

Korea Płd.: ruszył procesu b. prezydent Park Geun Hie

Przed Centralnym sądem w Seulu rozpoczął się dziś proces byłej prezydent Park Geun Hie. Polityk postawiono 18 zarzutów, w tym o korupcję.

Park Geun Hie pojawiła się na pierwszej rozprawie ubrana w granatowy więzienny kombinezon z okrągłą plakietką z numerem 503, pod jakim figuruje od czasu aresztowania w marcu. Razem z nią na sali sądowej posadzono także Cze Sun Sil, wieloletnią przyjaciółkę i powierniczkę byłej prezydent, którą oskarżono o czerpanie korzyści majątkowych od największych południowokoreańskich koncernów.

Proces Park i Cze nazywany jest przez lokalne media „największą sądową batalią wszechczasów”. Obserwatorzy podkreślają, że choć w Korei Południowej skandale korupcyjne z udziałem największych przedstawicieli polityki i biznesu nie należały do rzadkości, tym razem chodzi nie tylko o sprzeniewierzone pieniądze, ale o zawiedzione zaufanie obywateli, którzy w Park widzieli przywódczynię zdolną do kompetentnego rządzenia krajem.

Park Geun Hie jest córką byłego prezydenta-dyktatora Park Czun Hi. Media pisały o niej jako o koreańskiej księżniczce od dziecka predystynowanej do kierowania państwem.

Na wtorkowej rozprawie Park pierwszy raz pokazała się publicznie od momentu aresztowania 30 marca.

Przeciwko byłej prezydent wysunięto 18 zarzutów, m.in. o przyjmowanie łapówek, nadużywanie władzy, wymuszenia i zdradzanie rządowych tajemnic. Akt oskarżenia liczy 120 tys. stron i w większości zawiera nawiązania do współudziału w tym procederze Cze Sun Sil, która jako zaufana przyjaciółka Park miała mieć rzekomo wpływ na podejmowane przez nią decyzje.

Według prokuratorów Cze miała korzystać z pozycji prezydenckiej powierniczki wymuszając na największych południowokoreańskich koncernach (jak Samsung, czy Lotte) wpłaty na poczet prowadzonych przez siebie fundacji. Wyłudzone w ten sposób fundusze szacuje się na dziesiątki milionów dolarów. Cze i Park miały także zawłaszczyć część tych środków.

Przed rozpoczęciem procesu Park przesłuchano dziesiątki osób. Wszystkie, łącznie z byłą prezydent i Cze Sun Sil utrzymują, że są niewinne. Córka Cze, Czun Ju Ra, której zarzuca się korzystanie z płatnej projekcji matki przy uzyskaniu miejsca na prestiżowym uniwersytecie, została aresztowana na początku stycznia br. w Danii. Prokuratura stara się o jej ekstradycję do Korei Płd.

W skandal korupcyjny zamieszane jest także ścisłe kierownictwo Samsunga. Równolegle trwa proces Li Dze Jonga, który sprawuje kontrolę nad koncernem. Toczą się też procesy byłego ministra zdrowia i dyrektora do spraw inwestycji w południowokoreańskim Zakładzie Ubezpieczeń Emerytalnych za niezgodne z prawem forsowanie fuzji dwóch firm należących do Samsunga.

Według mediów proces może trwać miesiącami, a maksymalny wymiar kary za korupcję wynosi dożywocie.

PAP/RIRM

drukuj