Fot. PAP

Konsultacje dot. okręgów sądowych czystym teatrem politycznym

Konsultacje u prezydenta to czysty teatr polityczny – powiedział podczas briefingu przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS poseł Mariusz Błaszczak.

Prezydent spotyka się dziś z przedstawicielami klubów parlamentarnych ws. obywatelskiej ustawy o okręgach sądowych. Rano rozmawiał już z szefem PO Rafałem Grupińskim. Następne w harmonogramie jest spotkanie z przedstawicielami klubu PSL. Po południu przewidziano spotkanie z przedstawicielami klubu Ruchu Palikota, SLD i Solidarnej Polski.

Udziału w rozmowach nie weźmie natomiast reprezentant PiS-u. Szef klubu tej partii poseł Mariusz Błaszczak powiedział, że przedstawił na piśmie stanowisko partii. PiS popiera inicjatywę obywatelską, przywracającą 79 sądów rejonowych, zlikwidowanych reformą byłego ministra Jarosława Gowina.

– Uważamy, że wymiar sprawiedliwości jest chory. Natomiast pomysł rządowy koalicji PO-PSL, pomysł Donalda Tuska – uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości poprzez likwidację sądów rejonowych – do uzdrowienia tej sytuacji nie doprowadzi. Wręcz przeciwnie, pogłębi problemy z jakimi stykają się obywatele; chodzi o ograniczenie dostępności do sądów w Polsce lokalnej, w Polsce powiatowej. Prezydent powinien po prostu podpisać tę ustawę – to sprawa zupełnie oczywista. Uważamy, że nie ma sensu, żeby zaangażować opozycyjny klub parlamentarny w politykę wizerunkową prezydenta Komorowskiego. Stanowisko jest tutaj jasne, oczywiste – akcentował poseł Mariusz Błaszczak.     

Jeżeli prezydent chce konsultować sprawę sądów rejonowych, to dobrym adresatem jest tu komitet obywatelski, który złożył w tej sprawie projekt ustawy w Sejmie – dodał poseł.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS odniósł się również do propozycji konsultacji z prezydentem dotyczących samolotów dla VIP-ów. Powiedział, że PiS konsekwentnie stoi na stanowisku, że zakup samolotów dla najważniejszych osób w państwie jest koniecznością.

– Gdyby nie storpedowanie przetargu rozpisanego przez śp. Aleksandra Szczygło to pewnie samoloty byłyby już dawno kupione i być może nie doszłoby do tragedii 10 kwietnia 2010 roku. Rząd Donalda Tuska storpedował ten przetarg. Teraz dla najważniejszych osób w państwie samoloty są czarterowane z LOT-u. Wszyscy doskonale wiemy jaka jest sytuacja LOT-u – to spółka „wydmuszka”, pozbawiona majątku, dodatkowo zadłużona. Rząd mówi wprost o sprzedaży LOT-u, a więc będzie problem, kiedy niezakupione zostaną samoloty dla najważniejszych osób w państwie. Od kogo wtedy prezydent RP będzie czarterował te samoloty? Od Lufthansy czy od innej spółki, która jest narodowym przewoźnikiem innego państwa? – zwrócił uwagę poseł Mariusz Błaszczak.

RIRM

drukuj