fot. PAP/Tomasz Gzell

M. Woś: Rządowy projekt ustawy o „mowie nienawiści” daje nowe narzędzia do niszczenia wolności słowa

W Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji Kodeksu karnego penalizującej tzw. mowę nienawiści. Procedowany projekt noweli uzupełnia katalog przesłanek przestępstw motywowanych nienawiścią o wiek, płeć, niepełnosprawność oraz orientację seksualną.

Rządzący uzasadniają wprowadzenie tych zmian potrzebą wypełnienia zobowiązań wobec obywateli i rozszerzenia ich ochrony przed mową nienawiści i tego rodzaju przestępstwami.

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podczas drugiego czytania w Sejmie domagał się odrzucenia projektu. Poseł Maciej Małecki podkreślał, że rozpatrywana ustawa to nic innego jak próba ocenzurowania internetu i wsadzania do więzienia ludzi, którzy mają inne zdanie niż obecnie rządzący.

Chcecie wsadzać ludzi do więzienia, jeśli powiedzą, że nie zgadzają się z tym, iż – jak mówicie – jest 50 czy 100 płci. Chcecie wsadzać do więzienia ludzi, jeśli powiedzą, że normalna rodzina to mama i tata, a homoseksualiści nie powinni adoptować dzieci. Jeśli chcecie walczyć z hejtem, z nienawiścią, to zacznijcie od własnych szeregów, bo to wy jesteście koalicją „ośmiu gwiazdek” i to wy wprowadziliście niespotykaną nienawiść, niespotykany hejt do życia publicznego. Dlatego ta ustawa powinna być odrzucona w całości – uzasadniał Maciej Małecki, poseł PiS.

Poseł Michał Woś przyznał, iż należy potępić wszelkie przestępstwa z nienawiści i obecne przepisy także to regulują. Jednak, jak podkreślił, rządowa ustawa daje nowe narzędzia do niszczenia wolności słowa.

Takimi przepisami zamykano i skazywano księży w Niemczech, takimi przepisami zamykano biskupów w Skandynawii, w Szwecji, skazywano księży i biskupów w Wielkiej Brytanii – zauważył Michał Woś, poseł PiS.

Podczas dyskusji posłowie zgłosili szereg poprawek do rządowego projektu nowelizacji Kodeksu karnego. Z tego względu został on ponownie skierowany do komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

RIRM

drukuj