PAP/Leszek Szymański

Bilans drugiego dnia protestów zwolenników zabijania dzieci poczętych: Wtargnięcie do TK, dewastacje i pobicia funkcjonariuszy

Wtargnięcie do Trybunału Konstytucyjnego, dewastacje i pobicia funkcjonariuszy – to bilans drugiego dnia protestów zwolenników zabijania dzieci poczętych. Demonstracje odbywały się w kilku miastach Polski.


Agresja i wulgaryzmy to cechy charakterystyczne protestów, jakie ponownie organizują feministki wraz z Lewicą.

Liderką protestów ze Szczecina jest
panelistką debaty u Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara. Jest ona autorką tekstu: „Życie to brak nienawiści”.

Do agresji  i dewastacji budynków nawoływała gówna organizatorka protestów Marta Lempart.

– Skończyło się grzecznie, że jak protestujemy, to zostawiamy ślady. Niech cała Polska będzie w błyskawicach, wszędzie – mówiła Marta Lempart.

W środę uczestnicy manifestacji rzekomo broniący praw kobiet zaatakowali słownie i fizycznie dziennikarkę i operatora kamery z Mediów Narodowych. Spowodowali uszczerbek na zdrowiu kobiety oraz ukradli kamerę, przez co uniemożliwili ekipie wykonywanie obowiązków dziennikarskich, czyli relacjonowania protestów. Instytut Ordo Iuris składa w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Jako kobieta żądam przeprosin od Marty Lempart – wskazała poszkodowana dziennikarka, Agnieszka Jarczyk.


– Mówimy oczywiście o ataku na mnie jako na kobietę. Jeżeli Pani broni praw kobiet, to jako kobieta proszę o przeprosiny i też o to, żeby Pani stanowczo wypowiedziała się w tej sprawie, odcinając się od tego typu sytuacji – powiedziała Agnieszka Jarczyk.


W czwartek z kolei grupa uczestników manifestacji wtargnęła  na teren Trybunału Konstytucyjnego. Za ogrodzenie poleciały również race.

– Mówimy o osobach, które wbiegły na teren, pokonując przeszkodę w postaci ogrodzenia. A zatem tłumaczenia przez część mediów, że mieliśmy do czynienia z wejściem, nie jest zgodne z prawdą, bo wejść można do obiektu, do budynku przez drzwi, przez bramę, przez furtę, a nie przeskoczyć przez ogrodzenie. To było wtargnięcie na dany teren obiektu. Nie jest to byle jaki obiekt, bo jest to Trybunał Konstytucyjny. Tego typu zachowanie jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy następnie wbijamy gwoździe w drzwi – podkreślił nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Łącznie zatrzymano 14 osób w tym najbliższą współpracownicę Marty Lempart, Klementynę Suchanow. Wobec 6 wszczęto postępowanie. Wtargnięcie miało charakter podobny do tego, które miało miejsce do Kapitolu w Waszyngtonie. Wtedy opozycja tego typu łamanie prawa krytykowała. Teraz nie widzi w tym problemu.

– Przecież tego nie da się zupełnie porównać, że ktoś wszedł przez bramę jakiegoś budynku, który jest tak naprawdę atrapą – zaznaczyła Beata Maciejewska, poseł Lewicy.

Rzecz nie do pomyślenia. […] Mam nadzieję, że to wtargnięcie spotka się z podobną reakcją środowisk lewicowych, prasy lewicowej, adekwatnie do tego, co było w przypadku Kapitolu – wskazał Sebastian Trojak, ekspert ds. bezpieczeństwa.

Wtargnięcie na teren Trybunału Konstytucyjnego powinno spotkać się z właściwą reakcją władz. Jest to złamanie prawa – mówił dr Aleksander Kozicki, politolog.

– Wtargnięcie na teren Trybunału Konstytucyjnego jest nie tylko złamaniem prawa, ale postrzegane jest przez ogół obywateli jako działanie ekstremalne. W związku z tym tego typu działania tylko kompromitują opozycje – powiedział dr Aleksander Kozicki.

Przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to nie kobiety straciły prawo, lecz  nienarodzone dzieci są nareszcie chronione.

TV Trwam News

drukuj