fot. PAP/EPA

Będą kolejne protesty w Sejmie

Do protestu w Sejmie szykują się opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Na Wiejskiej chcą pojawić się w czwartek.

W lipcu ubiegłego roku rząd zabrał opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych zasiłek wynoszący 520 zł miesięcznie. Opiekunowie stracili także ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne. Od roku życie osób, które są opiekunami dorosłych osób niepełnosprawnych, uległo gwałtownemu pogorszeniu. Wcześniej dzięki zasiłkowi nie musieli podejmować pracy zarobkowej; teraz są zmuszeni to zrobić, bo brakuje na wszystko: jedzenie, opłaty, ale przede wszystkim na lekarstwa.

Jednak podjęcie takiej pracy nie jest łatwe, bo często sami muszą opiekować się i czuwać przy niepełnosprawnej osobie 24 godziny na dobę – zwrócił uwagę Marcin Berent, opiekujący się niepełnosprawną żoną, organizator protestu.

Przez 8 miesięcy osoba, która jest chora, nie ma możliwości wykupienia lekarstw czy to na serce, bądź też na inne choroby. Przez to, państwo doprowadza do eutanazji w białych rękawiczkach. Państwo odbierając prawo do leczenia – pomimo, że każdy je posiada – powoli pozbawia nas życia. To jest najważniejsze. Później dopiero wchodzą w grę pieniądze. Do tego politycy rozdzielają grupę opiekunów, którzy rezygnują z pracy na rzecz opieki nad dzieckiem, czy osoba dorosłą – powiedział Marcin Berent.

Dziś rząd ma się zająć projektem nowelizacji, przywracającej utracone zasiłki opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych i niesamodzielnych. Wcześniej Trybunał Konstytucyjny uznał wygaszenie świadczenia za niezgodne z Konstytucją. Zasiłki w wysokości 520 złotych mają być przywrócone, a zaległości wypłacone. Nie stanie się to jednak automatycznie, ale na wniosek osoby zainteresowanej. Zgodnie z projektem, z wnioskiem trzeba będzie wystąpić w ciągu czterech miesięcy od wejścia w życie przepisów, w przeciwnym razie świadczenie przepadnie. Problem ten dotyczy 140 tysięcy osób.

RIRM

drukuj