fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

B. Wróblewski: Barbara Nowacka doskonale wiedziała, iż rozporządzenie dotyczące nauczania religii musi być wydane zgodnie z ustawą o systemie oświaty. Ona działała jednostronnie, więc siłą rzeczy to rozporządzenie jest niezgodne z ustawą i Konstytucją RP

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o tym, że rozporządzenie Barbary Nowackiej w sprawie lekcji religii jest niezgodne z Konstytucją RP, jest oczywiste. Rzadko w prawie zdarza się sytuacja tak oczywistego złamania prawa. Barbara Nowacka doskonale wiedziała, iż rozporządzenie dotyczące nauczania religii musi być wydane zgodnie z ustawą o systemie oświaty, w porozumieniu z Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi. Ona działała jednostronnie, więc siłą rzeczy to rozporządzenie jest niezgodne z ustawą i Konstytucją RP. Mieliśmy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa. Co do tego, kiedy w życie wejdzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, problemem jest to, iż rząd Donalda Tuska nie publikuje tych orzeczeń, co samo w sobie również stanowi złamanie konstytucji – mówił Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W środę Trybunał Konstytucyjny uznał rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej dot. łączenia klas na lekcjach religii za bezprawne.

To nie pierwszy przykład łamania prawa przez rząd Donalda Tuska. By rozporządzenie mogło wejść w życie, musiałoby być wydane w porozumieniu z Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o tym, że rozporządzenie Barbary Nowackiej w sprawie lekcji religii jest niezgodne z Konstytucją RP, jest oczywiste. Rzadko w prawie zdarza się sytuacja tak oczywistego złamania prawa. Barbara Nowacka doskonale wiedziała, iż rozporządzenie dotyczące nauczania religii musi być wydane zgodnie z ustawą o systemie oświaty, w porozumieniu z Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi. Ona działała jednostronnie, więc siłą rzeczy to rozporządzenie jest niezgodne z ustawą i Konstytucją RP. Mieliśmy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa. Co do tego, kiedy w życie wejdzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, problemem jest to, iż rząd Donalda Tuska nie publikuje tych orzeczeń, co samo w sobie również stanowi złamanie konstytucji – powiedział Bartłomiej Wróblewski.

Poseł PiS stwierdził, że Donald Tusk odpowie w przyszłości za to, co dzieje się teraz w Polsce, w tym także za niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Wyraźnie widać, że dla obecnie rządzących Konstytucja RP i polskie prawo jest passe. Przypomnę tylko, iż później wychwalano prawo europejskie, miały miejsce interpretacje, uchwały Sejmu czy wręcz działania siłowe. Tutaj nie chodzi o prawo, tylko o interes polityczny, grę polityczną. Działania te są destrukcyjne dla całego porządku prawnego, a ponadto są niesprawiedliwe w stosunku do instytucji. Myślę, że Donald Tusk za niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego kiedyś odpowie prawnie za tego typu działania. Mamy do czynienia z nieopublikowaniem co najmniej kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Z racji tego, że rozporządzenie minister Barbary Nowackiej jest bezprawne, rodzice powinni wykorzystywać wszystkie możliwe środki protestów, jeśli w szkołach ich dzieci łączy się klasy na lekcje religii.

Rodzice, nauczyciele, dyrektorzy szkół, powinni zwracać uwagę na niekonstytucyjność zapisów i w związku z tym, gdyby jakaś szkoła chciała kierować się rozporządzeniem, to samo działanie jako pozbawione podstawy prawnej trzeba uznać za niezgodne z Konstytucją RP. Rodzice powinni wykorzystywać wszystkie możliwe środki, jeśli chodzi o działania w formie protestów, ale także środki prawne, skarżąc działania szkół funkcjonujących niezgodnie, niekonstytucyjnie – akcentował poseł PiS.

Całą rozmowę z Bartłomiejem Wróblewskim można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj