B. Socha: Odpowiedź na kryzys demograficzny powinna być długofalowa, a zatem wychodząca daleko poza jedną kadencję

Kryzys demograficzny to nie jest nic nowego. Odpowiedź na to również powinna być długofalowa, a zatem wychodząca daleko poza jedną kadencję. Problem jest taki, że dzisiejszy rząd w ogóle nie myśli tymi kategoriami, w ogóle nie myśli o demografii. Nie ma realizacji strategii demograficznej, którą przyjął poprzedni rząd. Ona została zupełnie zapomniana – mówiła w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Barbara Socha, doradca prezydenta Karola Nawrockiego.

Pod koniec 2025 r. ubyło 157 tys. obywateli Polski. Wyludnia się polska prowincja. Coraz więcej gmin ma problem z funkcjonowaniem. Wkrótce może pojawić się problem z utrzymywaniem i finansowaniem ich działań.

– To jest bardzo złożony i trudny problem, który trwa w Polsce od trzech dekad, a nawet dłużej. To nie jest nic nowego. Odpowiedź na to również powinna być długofalowa, a zatem wychodząca daleko poza jedną kadencję. Problem jest taki, że dzisiejszy rząd w ogóle nie myśli tymi kategoriami, w ogóle nie myśli o demografii. Nie ma realizacji strategii demograficznej, którą przyjął poprzedni rząd. Ona została zupełnie zapomniana. To nie wróży nam dobrze. Te spadki są w najbliższych latach nieodwracalne i to będzie się działo. Natomiast powinniśmy myśleć długofalowo, co możemy z tym zrobić i powinniśmy odpowiedzieć na to odważnymi decyzjami, które będą ułatwiały młodym ludziom zakładanie rodzin w Polsce – podkreśliła Barbara Socha.

Rozmówczyni TV Trwam wskazała na badanie CBOS z czwartku. Pokazuje ono nie tyle, że młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci, ale że w swoich planach i aspiracjach życiowych napotykają na wiele barier. Jedną z najbardziej palących kwestii jest kryzys mieszkalnictwa.

– Mieszkalnictwo to jest jeden z tych tematów, który zostaje nierozwiązany przez kolejne lata i tutaj potrzeba ogromnych inwestycji i odważnych decyzji, żeby ułatwiać młodym Polakom zdobywanie mieszkań. Nie ma nic złego w mieszkaniach na własność, bo widzimy te wysiłki czy próby wysiłku w kierunku budowy mieszkań na wynajem (…), ale ze wszystkich badań i praktyki wynika, (…) że Polacy chcą po prostu mieszkać na swoim i musimy tak działać, żeby im to ułatwiać, a my rzucamy ciągle młodym nowe kłody pod nogi i mieszkania dzisiaj są tak drogie, że przeciętny młody człowiek, który kończy studia, który kończy edukację, zaczyna dorosłe życie (…) nawet nie wyobraża sobie, że w ciągu całego życia to będzie w jego zasięgu. Jak młody chłopak ma myśleć o ożenieniu się i utrzymaniu rodziny, jeżeli wydaje mu się czy jest przekonany, patrząc na to, co się dzieje, że posiadanie mieszkania jest w ogóle poza jego zasięgiem? – zwróciła uwagę doradca prezydenta RP.

Choć statystycznie stajemy się coraz bogatsi jako społeczeństwo, to patrząc na koszty życia i to, jak dla większości wygląda start w dorosłość, przeciętni młodzi ludzie tego nie odczuwają.

Barbara Socha wskazała też na problem w postaci braku realnych przywilejów dla małżeństw oraz niepokojące zjawisko „dzieciofobii”, jakie można zaobserwować w społeczeństwie.

radiomaryja.pl

drukuj